11:22

Popieramy rodziców walczących w sejmie

popieramy strajk opiekunów


Staram się tutaj nie zajmować się polityką, ale czasem się nie da. Kiedy to opiekunowie niepełnosprawnych znów muszą walczyć o poprawię sytuacji swoich dzieci. Kiedy muszą spać na sejmowych kafelkach, żeby otrzymać wsparcie państwa.

Ja mojej codziennej opieki nad Błażejem nie widzę w kategorii poświęcania. Jestem mu po prostu bardzo potrzebna i staram się na te potrzeby odpowiadać najlepiej jak umiem. Ale mam też swoje zainteresowania, przyjaciół i znajomych. Mieszkam w dużym mieście, gdzie jest dużo możliwości na relaks i chwilowe oderwanie się od myśli o niepełnosprawnych.

Kiedy jednak po raz kolejny słyszę, że to roszczeniowość tak się rozkładać w sejmie. Że to lekkomyślność i zaniedbywanie podopiecznych takie siedzenie z nimi w gmachu przy Wiejskiej. Że w sumie skoro tak mają czas na leżenie na podłodze to może by do pracy poszli. Że da się wyszukać zdjęcia ładnego bloku i chłopca, którego można rozpoznać z telewizji, siedzącego przy komputerze, no to przecież o co ta walka, na biednych nie trafiło. Wtedy bardzo wytrąca mnie to z równowagi i zastanawiam się, skąd w ludziach takie spostrzeżenia? Czy to cynizm, czy zwykła głupota?

To może się zamienimy, co? Na jeden dzień. Zobaczymy, jak mądrale z internetu i z sejmu poradzą sobie za kwoty, które ofiarowuje państwo na pomoc niepełnosprawnym.  Błażej z NFZ ma refundowaną jedną godzinę fizjoterapii w miesiącu. JEDNĄ. W MIESIĄCU.

A potrzebuje zajęć kilka razy w tygodniu. Gdyby nie pomoc Fundacji Alma Spei, gdyby nie Wasz jeden  procent podatku i gdyby nie nasza ciężka praca Błażej nie miałby odpowiedniej liczby zajęć i pewnie już by go nie było. Bo w przypadku takich dzieci rehabilitacja to życie.

Do Warszawy na protest pojechać nie mogę. Ale wspieram z całego serca! Walczcie, szczególnie dla tych niezaradnych rodziców z małych miast, którym trudno jest uzyskać pomoc z organizacji pozarządowych.

A rządzący niech może policzą, co by się stało, gdyby teraz wszyscy niepełnosprawni trafili do Domów Pomocy Społecznej i gdyby trzeba było na opiekę nad nimi płacić ponad 4 tysiące złotych miesięcznie.

Trzymamy kciuki! Nie dajcie się!






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz