piątek, 9 czerwca 2017

Rodzicu! Wrzuć na luz!

Strachy mamy

Kiedy masz dziecko często się o nie boisz. Żeby nic mu się nie stało, żeby nikt nie zrobił mu krzywdy, żeby nie zachorowało.

Kiedy masz dziecko niepełnosprawne boisz się o to wszystko i jeszcze mnóstwa innych rzeczy. Ja boję się wirusów i bakterii. Że będzie miał zapalenie krtani, płuc, męczący kaszel. Że będzie przez to potrzebował tlenu, że trafi do szpitala, gdzie czyhają kolejne zarazki.

Muszę walczyć ze swoimi lękami, żeby mną nie zawładnęły i nie zdecydowały, że trzeba Błażeja zamknąć w domu. Lepiej nigdzie nie chodzić, wtedy na pewno nie spotkamy chorych ludzi. Chorych i głośnych. Aha, bo Błażej boi się hałasu, więc wielkich skupisk ludzkich unikam. I jeszcze głośnej muzyki się boi. No i oczywiście nowych sytuacji i nowych miejsc.

A co jeśli wymyślę, że w ramach niedzielnej wycieczki możemy pojechać na wystawę zwierząt? Taką, która co roku z plakatów kusi, żeby ją odwiedzić. Idealne miejsce dla dzieci! reklamują, a ja myślę, ok, ale Błażej nie jest zwykłym dzieckiem. Czy to się uda?

Kiedy dojeżdżamy na miejsce mam ochotę zawrócić i spędzić czas tak, jak wiem, że Błażej na pewno lubi. Ale już jest za późno, jesteśmy na miejscu.

Nie ma się czego bać

Wchodzimy, Błażej się rozgląda. Czuję, że za chwilę stracimy czterdzieści złotych za które kupiliśmy bilety. Nasz dzielny chłopczyk rozgląda się. Wokół pawie, kaczki, gęsi, owady, psy, koty i gigantyczne króliki. No i oczywiście tłumy ludzi, którzy głośno rozmawiają, przepychają się i chaotycznie chodzą. Teoretycznie Błażejkowi nie powinno się tutaj podobać. W praktyce jest zachwycony! Cały czas się uśmiecha, pokazuje, gdzie tata ma go jeszcze zanieść, z wielkim uśmiechem głaszcze węża.

Nie dawajmy się zwariować

Wszyscy wiedzą, że Błażej nie lubi siedzieć w domu. Że rano chce jechać szybko do przedszkola, potem drzemka, obiad i jest gotowy do kolejnych zajęć poza domem. Niekoniecznie jednak jest miłośnikiem nowości. Ale jak widać, może być tak, że coś po prostu mu się spodoba. Coś zwykłego, co lubią zdrowe dzieci. Jak ta wystawa zwierząt. Tylko rodzice (głównie mama) muszą wrzucić na luz, pozwolić mu testować nowe przyjemności i nie zakładać od razu najgorszego. Bo może po prostu być fajnie!
  
wąż wystawa zwierząt
Błażej z tatą i wężem


0 komentarze:

Prześlij komentarz