sobota, 19 września 2015

Błażej szczęśliwy przedszkolak

Błażej bardzo szybko doszedł do siebie po wycieczce do Munster. W środę było cewnikowanie serduszka, a w we wtorek poszedł już do przedszkola. Właściwie mógłby już w poniedziałek, ale to  byłoby chyba zbyt szalone.
Podczas zabiegu zostało zamknięte jedno z niepotrzebnych naczyń obocznych w serduszku i wszystko wskazuje na to, że było to potrzebne. Błażej czuje się dobrze i ma dużą ochotę na różne zajęcia - nawet na rehabilitację!
Plan dnia Błażeja wygląda tak, że od ósmej do trzynastej jest w przedszkolu, potem drzemka, a następnie zajęcia - rehabilitacja (pionizowanie w tzw. "pająku"), nauka chodzenia z chodzikiem, zajęcia logopedyczne albo ulubiona hipoterapia. Oczywiście wszystko z tlenem - dzięki Ci techniko i elektorniko za przenośne koncentratory! 
I plan jest taki, żeby Błażej w takim stanie wytrzymał przynajmniej do końca roku. Jeśli cokolwiek będzie się działo - wracamy do Munster. Doglądamy więc, sprawdzamy, rozrzedzamy krew i mamy nadzieję, że Błażejek będzie grzeczny:)














2 komentarze:

  1. Błażejek idzie jak burza :-) I niech tak będzie dalej, a za kilka miesięcy kolejna przygoda, miejmy nadzieję, że szybka, sprawna i jak najmniej uciążliwa :-)

    OdpowiedzUsuń