niedziela, 27 września 2015

Błażej i ćwiczenia lewopółkulowe

Błażej zgodnie z jesienną modą jest przeziębiony i nie chodzi do przedszkola. Oczywiście nie jest zadowolony z takiego obrotu spraw, ale próbujemy chociaż w minimalnym stopniu złagodzić mu siedzenie w domu. 
A skoro mamy teraz więcej wspólnych chwil, to próbujemy ich nie marnować. Już od jakiegoś czasu Błażej prawie nie ogląda telewizji, dzięki czemu jest dużo spokojniejszy i chętniej się bawi. Od kiedy odkryliśmy Metodę Krakowską próbujemy stymulować lewą półkulę Błażejkowego mózgu, która to w ogromnym stopniu odpowiada za mowę. Bo nadal mamy wielką nadzieję, że zacznie mówić.

Co więc robimy?

Rozdzielamy przedmioty według kategorii. Jak Kopciuszek. Ale zamiast grochu i maku Błażej wrzuca do pudełek świnki i krówki. 



Szukamy podobieństw między figurkami a obrazami.



A także między obrazkami i obrazkami.







A wszystko ze zwierzętami, bo Błażej lubi zwierzęta:)


sobota, 19 września 2015

Błażej szczęśliwy przedszkolak

Błażej bardzo szybko doszedł do siebie po wycieczce do Munster. W środę było cewnikowanie serduszka, a w we wtorek poszedł już do przedszkola. Właściwie mógłby już w poniedziałek, ale to  byłoby chyba zbyt szalone.
Podczas zabiegu zostało zamknięte jedno z niepotrzebnych naczyń obocznych w serduszku i wszystko wskazuje na to, że było to potrzebne. Błażej czuje się dobrze i ma dużą ochotę na różne zajęcia - nawet na rehabilitację!
Plan dnia Błażeja wygląda tak, że od ósmej do trzynastej jest w przedszkolu, potem drzemka, a następnie zajęcia - rehabilitacja (pionizowanie w tzw. "pająku"), nauka chodzenia z chodzikiem, zajęcia logopedyczne albo ulubiona hipoterapia. Oczywiście wszystko z tlenem - dzięki Ci techniko i elektorniko za przenośne koncentratory! 
I plan jest taki, żeby Błażej w takim stanie wytrzymał przynajmniej do końca roku. Jeśli cokolwiek będzie się działo - wracamy do Munster. Doglądamy więc, sprawdzamy, rozrzedzamy krew i mamy nadzieję, że Błażejek będzie grzeczny:)














niedziela, 13 września 2015

Błażejek już w domu

W Munster byliśmy tylko tydzień, Błażej jest już w domu. Miał wykonane cewnikowanie serduszka, niestety nie powiodła się próba udrożnienia tętnicy,  w której nadal jest wielki skrzep. Operacja także nie jest dobrym rozwiązaniem. Jest bardzo mała szansa na jej powodzenie, za to byłaby bardzo ciężka i ryzykowna. Po długich rozmowach z Panem Profesorem i Jego Zespołem doszliśmy wspólnie do wniosku, że spróbujemy odczekać jeszcze kilka miesięcy i wrócić już na trzeci etap korekty serduszka. Podejmowanie teraz próby takiej operacji też jest zbyt ryzykowne i Błażej mógłby sobie nie poradzić. Optymalne jest odczekanie chociaż rok od operacji, którą Błażejek miał w marcu. Nie wiemy, czy aż tyle da radę, ale zobaczymy. Na razie mamy go bardzo uważnie obserwować, badać i doglądać, a w razie potrzeby szybko wracać do Munster.
Środki, które dzięki Wam udało nam się zebrać zostają w Klinice, oczywiście zostanie z nich opłacone cewnikowanie i nasz tygodniowy pobyt. 
Dziękujemy za trzymanie kciuków i cóż...trzymajcie je nadal!:)


środa, 9 września 2015

Błażej w Munster

Błażej jest już Munster, dzisiaj miał cewnikowanie serduszka. Niestety nie da się udrożnić tętnicy w ten sposób, jutro będzie podjęta decyzja jaką dokładnie operację będzie miał Błażej w piątek. Na razie Błażej ma się dobrze, dzielnie wszystko znosi.