poniedziałek, 6 lipca 2015

Błażej i dieta

Co zrobić, żeby dziecko z chorym sercem przytyło? My pytaliśmy o rady kilku dietetyków i lekarzy i nic ciekawego z tych rozmów nie wynikało.
Zawsze tylko wszyscy podkreślali, że z powodu problemów z krzepliwością powinien dużo pić. A że Błażej nie potrafi pić wody (ani nic, co ma taką samą konsystencję), to pił soki przecierowe. Około 600 ml na dobę, czasem więcej ("tak, oczywiście, jeśli chce, mogą państwo dawać mu więcej!"). Oprócz soków zjadł zawsze jakiś serek, mały obiad i niewiele więcej.
Aż w końcu trafiliśmy na bardzo mądrą panią doktor, która szybko zorientowała się, w czym problem i dlaczego Błażej nie chce jeść. Rozwiązaniem zagadki okazała się zbyt duża ilość soków, które są bardzo sycące i nic dziwnego, że Błażej nie był po nich głodny. Soki zastąpiliśmy rzadkim kiesielem z wody, mąki ziemniaczanej i odrobiny soku - tylko dla smaku. I już pierwszego dnia, gdy tak zrobiliśmy Błażej dużo chętniej zaczął jeść! Zjada ładnie pięć posiłków i nadal dużo pije, ale kisiel, a nie soki. 
Poza tym okazuje się, że dzieci, które mają niską saturację, żeby przytyć muszą pobierać energię ze zwiększonej ilości tłuszczu, a nie cukru, albo białka. Więc do obiadu Błażej dostaje dodatkową łyżkę oliwy albo  masła. Przed zmianą diety, na obiad Błażejek zjadał tylko kilka rodzajów potraw ze słoików dla dzieci. Teraz je domowe obiady i chociaż uważamy *, że jedzenie ze słoiczków jest w porządku, to cieszymy się, że chce próbować tego, co my ugotujemy.
Teraz czekamy tylko aż to wszystko zacznie działać i Błażej zrobi się grubaskiem, albo chociaż nie będzie miał niedowagi;) Jedyne na co musimy uważać to zielenina, w której jest dużo witaminy K, która to odpowiada za krzepliwość krwi i wtedy czasem INR Błażejka szaleje.

No i staramy się już nie robić z domu szpitala i nie zapisujemy posiłków Błażeja, chociaż nadal je ważymy ;)

* zgodnie ze zdaniem profesora Spodaryka z książki Wiem, co je moje dziecko


 

3 komentarze:

  1. Świetnie,że udało Wam się trafić na dobrą lekarkę. Życzymy sukcesów kulinarnych, którego efektem będzie tycie Błażejka. Smacznego Błażejku! -:)

    OdpowiedzUsuń
  2. To teraz tylko czekamy na zaokrąglonego Błażejka :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie, że wiecie już, co robić i że Błażej wcina chętnie :-) Niech nabiera sił do jazdy na rowerku i do zabawy!

    OdpowiedzUsuń