środa, 24 czerwca 2015

czwartek, 18 czerwca 2015

Błażejek prosi o pomoc!

Kochani, Błażejek ma się bardzo dobrze, czasem tylko burze psują mu humor. Dostał już kwalifikację do trzeciego etapu korekty serduszka. Mamy wrócić do Munster za pół roku.
Jest jednak jedno "ale". Kilka dni temu dostaliśmy z kliniki rachunek na ponad 44 000 euro za dodatkowy miesiąc pobytu. Błażejek  miał wtedy kilka cewnikowań i przebywał na Odziale Intensywnej Terapii, miał robione bardzo specjalistyczne badania dotyczące krzepliwości. To wszystko złożyło się na to, że koszt jest tak wysoki. Termin do zapłaty mamy wyznaczony na 15 lipca. Oczywiście wiedzieliśmy, że będziemy musieli dopłacić, nie zdawaliśmy sobie tylko sprawy, że aż tyle. Próbujemy negocjować w sprawie terminu, bo wydaje nam się on zupełnie nierealny. 
Kolejny raz prosimy Was o pomoc. Jeśli mamy wrócić do Munster na kolejną operację, to najpierw ten rachunek musimy zapłacić, a potem jeszcze kolejne 37 500 euro na trzeci etap korekty. Trudno nam sobie wyobrazić, że to jest realne, ale mamy nadzieję, że z Waszą pomocą się uda! 
Bardzo prosimy o pomoc! 

czwartek, 4 czerwca 2015

Błażej i powrót do normalności

Chyba można powiedzieć, że już jesteśmy od nowa zorganizowani. Błażejek od kilku dni oddycha bez dodatkowego tlenu i radzi sobie świetnie. Oczywiście saturacja, czyli natlenowanie krwi, nadal jest niska, ale to na razie się nie zmieni. Z powodu skrzepów w lewej tętnicy płucnej lewe płuco nie dostaje tyle krwi, ile powinno. Ale byliśmy już na kontrolnym echu i śladowy napływ do niego jest, prawdopodpobnie z aorty. To dobra wiadomość, na szczęście natura nie znosi próżni i jest nadzieja, że to biedne płuco jakoś będzie funkcjonowało. Mimo że saturacja jest teraz niższa niż przed operacją, to krążenie jest lepsze i dzięki temu Błażej mógł wrócić do formy sprzed wyjazdu. Chyba nawet jest lepiej niż było. Bardzo chce chodzić i trzymany za dwie ręce daje radę, ćwiczy też stanie, co jest bardzo ważne w profilaktyce przeciwzakrzepowej.
Najprzyjemniejszą wiadomością jest to, że Błażej mógł wrócić do swojego ukochanego przedszkola! Szybko przypomniał sobie, co to za miejsce i bije brawo, gdy w samochodzie zorientuje się, gdzie jedziemy.
A z okazji Dnia Dziecka był na kilku imprezach. Pierwsza to przedstawienie pt. ,,Ptasie radio", zorganizowane przez nauczycieli i rodziców z Błażejkowego przedszkola. Nawet miałam brać w nim udział, ale niestety z powodu przedłużonych ,,wakacji,, w Munster zrezygnowałam. Bardzo żałuję, bo wszystko wypadło wspaniale!

Błażej na scenie Staromiejsckiego Centrum Kultury Młodzieży,  po przedstawieniu z ulubioną aktorką - Wroną



Poza tym, jak co roku, byliśmy w Zoo razem z przyjaciółmi z Hospicjum dla Dzieci Alma Spei.

Błażej i Pani Lama

Było super, Błażej chyba w końcu zaczął zauważać zwierzęta. Do tej pory największą atrakcją w Zoo byli współtowarzysze wycieczki.

Błażejek zrobił ogromne postępy w rozwoju umysłowym. To na pewno zasługa operacji i lepszego krążenia. Ale o tym w następnym poście.