poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Komplikacje

Błażej jak zwykle musi robić różne numery i nie wpisywać się w standardowe procedury. Operacja się udała, ale niestety w pewnym momencie zamiast progresu było coraz gorzej. Po cewnikowaniu okazało się, że nowa, zrekonstruowana tętnica płucna, jest cała w skrzepach, do lewego płuca w ogóle nie dopływa krew. Kardiologom udało się wyjąć to, co mogli, niestety część skrzepów nadal została. Błażejek dostaje teraz bardzo silny lek, który ma skrzepy rozpuścić. Dzisiaj pokazało się światełko w tunelu - dosłownie - widać minimalny przepływ krwi do płuca. Czyli lek zaczął działać. Co będzie dalej? Oczywiście jak zwykle trzeba czasu. Zobaczymy, prosimy nadal o baaaardzo mocne kciuki.