sobota, 28 lutego 2015

Błażej i zwycięstwo

Spieszymy się pochwalić, że Błażej wygrał w przedszkolu fotograficzny konkurs karnawałowy. Warto było pobawić się watą! Dostał piękny dyplom z Elmem (!) i pyszne cukierki, którymi się z nami podzielił:) Tak przyjemnie skończył się tydzień, było super!








środa, 18 lutego 2015

Błażej i domowa logopedia, część pierwsza

Sprawa z mową u Błażejka wygląda tak, że nadal nic poza kilkoma głoskami nie potrafi powiedzieć. Ale staramy się, jak możemy, żeby to zmienić, bo WIDAĆ, że on bardzo chce się komunikować. Oczywiście codziennie słucha samogłosek i wyrazów dzwiękonaśladowczych wg tzw. metody krakowskiej, o czym wpis był tutaj. Opowiadamy mu też o wszystkim i próbujemy uczyć kilku podstawowych (jeść, pić, koniec, jeszcze) gestów. A nuż coś mu się spodoba!
Ale ostatnio, jedna z Błażejkowych cioć poleciła nam świetny artykuł (dziękujemy!).
Okazuje się, że różne zabawy sensoryczne, które można nazwać terapią ręki mają wpływ na rozwój mowy! Udowodniono, że rozwój funkcji ręki ma ścisły związek z nauką mówienia. Zwiększanie się sprawności dłoni ma ścisły związek ze sprawnością buzi. W czasie, gdy rozwija się umiejętność precyzyjnynch ruchów palców rozwijają się także mięśnie krtani.
O tym, że proponujemy Błażejkowi różne zabawy sensoryczne pisałam już wielokrotnie, ale nie wiedziałam, że podczas tych zabaw wspomagamy też naukę mówienia. 
Do zabaw rękami marsz!



piórka i wata

piłka piórkowa

siano


niestety najmniej ulubiony:)
i kisiel oczywiście





















PS. Malownicza plama u modela powstała chwilę po tym, gdy przebrałam go do sesji, ręce mi opadły i już tak zostawiłam;) Jest naturalnie!


czwartek, 12 lutego 2015

Błażej i samodzielne picie

Mimo że jest Tłusty Czwartek dzisiaj nie będzie o jedzeniu. Ale pojawi się temat z tej samej dziedziny, mianowicie - picie. Błażejkowa historia spożywania picia jest długa i pokrętna. Od urodzenia do trzeciego miesiąca życia był karmiony sondą i nie ćwiczył ani ssania ani połykania. 

Błażej z sondą


Potem przez chwilę pił ładnie, chociaż tylko zagęszczone mleko, potem znów sonda. Kiedy półtora roku temu ostatecznie (jak na razie) pozbył się swojej noskowej rurki to przez kilkadziesiąt miesięcy nie pił nic. Jadł tylko rzeczy o konsystencji papki z ugotowanych jabłek. Potem pił tylko przy pomocy strzykawki. Jednak kiedy został przedszkolakiem przyglądał się jak koleżanki i koledzy piją herbatę do śniadania i kompot do obiadu. I udało się! Błażej wszedł na kolejny etap! Teraz bardzo dzielnie i chętnie pije z kubka, jak zwykły chłopiec!
Oczywiście jeszcze nie samodzielnie, ale bardzo intensywnie ćwiczymy, żeby mógł osiągnąć kolejny stopień wtajemniczenia.  
I znowu chcemy się pochwalić :) Błażejkowe pomoce do nauki samodzielnego picia:


tak, tak - to żabka:) A ten kubek - ulubiony



piątek, 6 lutego 2015

Błażejek i domowy bal przebierańców

Błażejek niestety ma kolejną infekcję i musieliśmy prosić o inny termin operacji. Prosimy o trzymanie kciuków 16 marca. Mam nadzieję, że już wszystkie wirusy pójdą precz!

A na razie siedzimy zamknięci w domu, więc Błażej oczywiście nie chodzi do przedszkola. I w związku z tym przegapił niestety bal przebierańców. Rok temu był piękną pszczółką, a w tym miał być uroczą owieczką. Niestety choroba pokrzyżowała mu plany imprezowe, ale to nic, z rodzicami też można się dobrze się bawić! Zrobiliśmy sobie dzisiaj mini bal, a ja (znów będę się chwalić) bawiłam się w kostiumologa:) Oto, co jest potrzebne do zrobienia kostiumu owieczki:


A to efekt:




Uszy powstały z pszczółkowych czułków:) A inspiracja oczywiście internetowa.