poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Błażej i długi weekend

Jak wiadomo Błażej nie lubi dni wolnych od przedszkola. Tak było i podczas tego długiego weekendu. Postanowił zbuntować się na obiady i jadł tylko kaszkę. Oczywiście dopuszczam do siebie możliwość, że być może nie gotuję wystaczająco pysznie, ale myślę, że chodzi głównie o to, że w domu nie ma koleżanek z przedszkola. Kurczaka zjadł więc tata, a Błażej odliczał godziny do poniedziałku. Dzisiaj od siódmej rano na mnie pokrzykiwał, że trzeba JUŻ jechać! 

Co do zbiórki na operację, bardzo dziękujemy za każdą wpłatę!
Wiemy, że z Wami się uda, złotówka do złotówki i Błażejek  będzie miał szansę na lepsze życie.

Dziękujemy i nieśmiało prosimy o więcej! Powiedzcie o Błażejku znajomym:)


A poza chodzeniem do przedszkola Błażej KOCHA też jeździć tramwajem!



I w ogóle, kto by siedział w domu, trzeba wyruszać na wycieczki:)





A brak uśmiechu wynika tylko z tego, że słońce świeciło prosto w buzię. Zapewniam, że była radość!

4 komentarze:

  1. Bardzo ładne zdjęcia! Błażejek na pewno nauczy się i wkrótce w domu też będzie jadł normalne posiłki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj w przedszkolu zjadł zupę kalafiorową i to jeszcze poprosił o dokładkę! Nie wiem, czy panie mnie nie wkręcają;)

      Usuń
  2. Błażejek podróżnik ze Swoim cudownym koszyczkiem. :) Zupki na pewno są pyszne tylko chwilowo Błażejek nie miał na nie ochoty. Będzie dobrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No oby, oby, ale przynajmniej mam odpuszczone gotowanie;)

      Usuń