poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Błażej i kolejne szpitalne przygody

Błażejek już wrócił z wycieczki do Radomia i od nowa wdraża się w swoje zajęcia. Od tego tygodnia miał jeździć na basen, ale będzie musiał poczekać jeszcze co najmniej do następnej środy. 
A to dlatego, że piątego maja, czyli w najbliższy poniedziałek będzie miał  zabieg podcięcia wędzidełka pod językiem. Ciekawy artykuł o tym problemie, można przeczytać tutaj
W skrócie - u Błażejka, poza jego innymi problemami, także ta mała błonka pod językiem może powodować trudności w jedzeniu, piciu i mówieniu. Każdy logopeda zwracał na to uwagę, niestety ciągle nie mogliśmy spotkać odpowiedniego chirurga. Teraz w końcu się taki znalazł i mam wielką nadzieję, że  nauka jedzenia, picia i mówienia pójdą dynamiczniej do przodu, gdy będzie już po zabiegu. U zdrowego dziecka jest to bardzo prosta i szybka sprawa, ale Błaży przez to że zażywa lekarstwa na rozrzedzenie krwi musi być pod większą kontrolą i trzeba to zrobić w Prokocimiu.  Być może będzie potrzebne przypalenie miejsca cięcia, jeśli krew nie będzie chciała przestać płynąć. W związku z tym musi mieć mocniejsze znieczulenie. Prawdopodobnie będzie to tylko pobyt jednodniowy, ale może też okazać się, że zostaniemy na noc. Wszystko się wyjaśni w poniedziałek:)
Niby nic wielkiego, ale trochę się denerwujemy. Za to Błażej na szczęście nie zdaje sobie z tego wszystkiego sprawy i spędza czas głównie na zabawie i spacerach.




sobota, 19 kwietnia 2014

Wesołych:)

Błażejek życzy wszystkim Wesołych Świąt! 




A ozdobę, której Błaży nie chciał trzymać do zdjęcia, zrobił w przedszkolu:)




poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Błażejek i Radom

Błażejek po rocznej nieobecności w Radomiu zawitał do niego w ostatnią sobotę. Było pięknie, zapowiadała się słoneczna pogoda, ale niestety dzisiaj cały dzień pada. Na szczęście w jeszcze ładny weekend Błażej zdążył pozwiedzać okoliczne place zabaw i mówi, że są nawet niezłe. Niestety zmienna aura nie wpływa dobrze na jego apetyt i trzeba go mocno zmuszać do przyjęcia koniecznej porcji płynów. Poza tym ćwiczy stanie, dzielnie znosi ortezy i czasem coś narysuje. 
No i ogląda "Świat Elma" - a co, w końcu ma ferie!





wtorek, 8 kwietnia 2014

Błażej i ortezy

Błażejek dzielnie zwalczył wirusy i mam nadzieję, że chwilowo nic nie będzie łapał. Już nie wiem, czy te teorie o ciepłej zimie i nie zabitych przez to drobnoustrojach są prawdziwe, ale oby paskudy trzymały się od Błażego z daleka! Poza tym Bła dostał nowe sprzęty rehabilitacyjne - tym razem ortezy na nogi. Ma w nich być przez sześć do ośmiu godzin dziennie i na razie nie protestuje. Za to przestały mu smakować obiady robione przeze mnie i zgadza się tylko na słoiczki. Jest mi trochę przykro, ale mam nadzieję, że go czymś skuszę:)
Teraz ulubionymi daniami gotowymi są wołowina z kaszą i naleśniki z jabłkami. Te drugie nawet mu zrobiłam, ale domowych nie chciał.
Poza tym robimy masaż Willbargera, nie mogę doczekać się rezultatów, ale jak ze wszystkim i tutaj potrzeba cierpliwości.

A oto jak Błaży stymuluje układ przedsionkowy:)


czwartek, 3 kwietnia 2014

Błażej i wspomnienie z Michałkowa

Dzisiaj sentymentalny powrót do Michałkowa. Przypomnienie ulubionych zajęć Błażejka,czyli dogoterapii i terapii ręki. Oto, jak się można relaksować po ciężkich ćwiczeniach:




I z Queeni: