piątek, 28 marca 2014

Błażej i wirusy - kolejne starcie

Dopadł nas jakiś paskudny wirus. Mnie i Błażego dopadł. Bła ma zapalenie krtani, okropnie kaszle i musi przez to siedzieć w domu. Ja podobnie, ale tak bardzo nie tęsknię za dziećmi i zabawami w przedszkolu jak on. Oczywiście przepadła wizyta u okulisty i eeg głowy, ale co tam - nadrobimy!
Jest już lepiej, więc mam nadzieję, że w poniedziałek będziemy mogli wrócić do normalnego trybu życia. I jednocześnie bardzo dziękujemy Babci Grażynie za przejęcie opieki nad nami obojgiem, gotowanie, sprzątanie, a głównie za karmienie i zabawianie Błażucha.
Próbujemy zapewnić chłopcu jakieś rozrywki na poziomie, ale różnie to bywa z jego chęciami. Na pewno można powiedzieć, że nową ulubioną zabawą jest stawianie kropek i dziwnych znaków na papierze za pomocą kredek.






4 komentarze:

  1. "nową ulubioną zabawą jest stawianie kropek i dziwnych znaków na papierze za pomocą kredek" to jest pisanie, Błażej ćwiczy:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie nie wiem, czy to nie za szumne określenie;)

      Usuń
  2. To bardzo dobrze, że już wracacie do zdrowia i babcia Grażynka mogła Wam pomóc w chorobie. Błażejek nie próżnuje gotuje i pisze listy. Brawo, brawo, brawo!
    babcia :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiosna wirusy przegoni :)

    OdpowiedzUsuń