wtorek, 4 lutego 2014

Błażej i poczucie, że może jednak nogi nie są przereklamowane

Ze staniem u Błażeja to jest tak, że ze mną owszem stał, ale tylko w pionizatorze. Kiedy natomiast próbowałam nakłonić go do samodzielnego postania, od razu uginał kolana. Całym sobą pokazywał, że on co najwyżej może powisieć trochę nad ziemią. A sam stał tylko, gdy był postawiony przez panie rehabilitantki.
Za to od kilku dni zgadza się na coś takiego, jak poniżej. (Tak, tak, wiem, że to nie jest idealna postawa i nie powinien się opierać na łokciach...ale przynajmniej nie ugina kolan!)


Dziękujemy za wszystkie oddane głosy konkursowe!

7 komentarzy:

  1. Powolotku, powolutku, za jakiś czas pewnie nie będzie się wspierał na łokciach i już zupełnie sam sobie poradzi. Robi chłopak postępy:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Brawo, brawo, brawo Błażejku!!! Babcia jest zachwycona. Tylko tak dalej.:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj Mamusiu, czepiasz ;). Jest fantastycznie, a będzie lepiej na 100% :))

    OdpowiedzUsuń