niedziela, 3 listopada 2013

jednodniowy, poważny projekt "Jaka sonda, po co sonda?!"

Wczoraj wieczorem Błażej rzucił nam rękawicę, czy damy radę przez cały dzień go karmić buzią. Skoro jest już poważnym przedszkolakiem podjęliśmy wyzwanie. Chyba wie, co mówi! Sonda wyjęta, jedzenie się podgrzewa. Jest szósta trzydzieści. Od piątej Błażuś zjadł 190 ml. Do wieczora musi zjeść 1200. Trzymajcie kciuki!

A tak wygląda bez sondy, jeśli ktoś zapomniał;)

PODSUMOWANIE
Błaży zjadł prawie 1000 ml, więc trochę zabrakło, ale przez noc jeszcze nosek odpoczywa, od jutra znów sonda, ale nie poddajemy się! Będą kolejne próby!

8 komentarzy:

  1. Z sondą cz bez, Błazej jest uroczy:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. I jak tam? Przetrwaliście dzień bez sondy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie udało się, ale będziemy próbować dalej:)

      Usuń
  3. super....na początek...trzymamy kciuki dalej....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. koniecznie! bo jeszcze będziemy próbować:)

      Usuń
  4. Mocno trzymamy kciuki za apetyt Błażejka. Na pewno uda się pożegnać sondę.:) babcia

    OdpowiedzUsuń
  5. Będzie w końcu dobrze :)) Houk ;)

    OdpowiedzUsuń