sobota, 23 listopada 2013

Błażej i sztuka nowoczesna

Błażejuś nadal chory. Migdałki zaropiałe, kaszel, ale na szczęście humor mu dopisuje:) Bierze encorton i dzięki temu kaszel też daje się znieść.
A co najważniejsze....od dwóch dni JE BUZIĄ. Musieliśmy wyjąć sondę, bo nasilała katar, miało być tylko na noc...ale je ładnie:) Niestety tylko ode mnie. Ale lepiej tak niż w ogóle;)
W wolnych chwilach tworzy Błażuch awangardowe arcydzieła:


A tutaj super pomysł, może by zrobić takie z sondą? Albo pegiem, albo po prostu z tlenem...

2 komentarze:

  1. Dużo zdrówka dla Błażejka. Wilczego
    apetytu - bez sondy. Oczywiście życzymy weny twórczej -:) babcia

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdrówka, zdrówka , zdrówka.. kciuki włączone na 4-ty bieg :).

    OdpowiedzUsuń