wtorek, 10 września 2013

wielki powrót

No i jest!! Po dwóch miesiącach i dziesięciu dniach w szpitalu Błażej wrócił do domu:) Kiedy tylko przekroczyliśmy próg oddziału, z ust Błażusia nie schodził uśmiech. Myślałam, że może będzie się bał, że nie będzie wiedział, co się dzieje, ale nic z tych rzeczy. Kawaler śmiał się całą drogę, a już na miejscu taaaak się rozglądał, cały czas radosny. Później uciął sobie drzemkę, już w swoim łóżeczku, a kiedy tylko wstał, od razu przeszczęśliwy zaczął się bawić.
Mamy całą listę nowych zaleceń, leków i pomiarów, ale spoko, parę dni i się nauczymy:)
Uffff.
Jest dobrze. Aż nie mogę uwierzyć, że w końcu wrócił.




13 komentarzy:

  1. Wspaniale, że już jest:-) Spokojnej nocy!

    OdpowiedzUsuń
  2. Najprawdziwszy superman! Ale radość!! Ciocia Kasia

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudownie :D. Dresik Supermana jak najbardziej na miejscu :D. Przyjemnej środy życzę :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Brawo, brawo, brawo Błażejku!!! Ja też bardzo się cieszę razem z Tobą, że jesteś radosny i w końciu u siebie z rodzicami. -:) babcia

    OdpowiedzUsuń
  5. Błażuś! Świetne wieści! Welcome home :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratulujemy i cieszymy si€ Waszym szczęściem ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Magda z rodziną

    OdpowiedzUsuń