środa, 4 września 2013

środa

Błażejek dzisiaj rano nie był w dobrym humorze, podobno mocno się zdenerwował i chciał pokazać, kto rządzi. Panie pielęgniarki wygrały tę batalię przy pomocy środków uspokajających i podczas pierwszych odwiedzin Błażej słodko spał. Za to po południu był już zadowolony, uśmiechnięty, lekko pokrzyczał tylko wtedy, gdy próbowałam go nakarmić. Więc jedzenie buzią ma dzisiaj darowane:)
Zostało mu jedno dożylne lekarstwo, nieszczęsny corotrope w minimalnej dawce 0,3 ml/h.
Zobaczymy:)


7 komentarzy:

  1. Trzymamy kciuki za powrót do domu :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie dziękuję, żeby nie zapeszyć:)

      Usuń
    2. tfu, tfu ...

      Usuń
  2. Błażejek wygląda na zmyślonego. Ciekawe o czym myśli? -:) babcia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie martwi się, ile jeszcze ma do zjedzenia:)

      Usuń
  3. Rzeczywiście wygląda jak mały filozof:-)

    OdpowiedzUsuń