poniedziałek, 2 września 2013

poniedziałek

Błażej dzisiaj był w doskonałym humorze. Kiedy przyszliśmy do szpitala i podglądaliśmy go przez okno w drzwiach, bił brawo i wymachiwał radośnie rączkami. Później prawie z chęcią pił sok i zjadł odrobinę serka. I miał dużo chęci do zabawy. Przerywał ją tylko, kiedy ktoś przechodził, bo musi kontrolować, co się dzieje. Uwielbia też, kiedy panie zmieniają w szpitalnych koszach worki, bo pięknie szeleszczą, są czerwone i wielkie. Przerywa każdą czynność, żeby to obejrzeć:)
A poza tym bez zmian, odrobinę mniej leków na serce.


6 komentarzy:

  1. Piękna czupryna:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. I tak trzymać chłopie, tak trzymać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Brawo, brawo, brawo dla Błażejka za doskonały humor i zmysł obserwacji. -:) babcia

    OdpowiedzUsuń