środa, 18 września 2013

Błażej i wyczyny

Minął Błażusiowi pierwszy poszpitalny tydzień. Chyba z tej okazji postanowił rzucić życie w trybie trzy godziny spania, trzy godziny zabawy i przespał od dwudziestej do piątej trzydzieści rano! Nie mogłam w to uwierzyć, a pochwałom dla Błażego nie ma dzisiaj końca  - żeby powtarzał ten wyczyn już każdej nocy;)
Poza tym byliśmy pierwszy raz na spacerze, ponoć od jutra deszcz, więc załapaliśmy się jeszcze na trochę słońca. Błaży siedział cichutko i OGLĄDAŁ ŚWIAT.





9 komentarzy:

  1. Super,że udało się Wam wyjść na słoneczko :)).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak, bo dzisiaj już paskudnie:)

      Usuń
  2. Brawo Błażej! Jutro już ma być brzydko, dobrze, że pospacerowałeś:)

    OdpowiedzUsuń
  3. To ja tam wyżej, Andżela:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniałe nudy i oby jak najwięcej :)
    MamaSzymka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oby, oby:) żeby na razie nie wracać do szpitala:)

      Usuń
  5. Życzymy Błażejkowi dalszego ciągu słodkich snów przez całą noc. Błażejek jak widać zadowolony ze spacerku.-:) babcia

    OdpowiedzUsuń