niedziela, 22 września 2013

Błażej i wypad na zakupy

Błażejkowi dni mijają w końcu spokojnie, nadal całkiem nieźle śpi, jest grzeczny i chętny go aktywności. Wydaje mi się, że wrócił do formy sprzed szpitala, a nawet, że jest silniejszy. Saturację ma elegancką - około 80%, codziennie badamy INR, zaczyna się on stabilizować. Trochę szalał po wyjściu ze szpitala, ale to pradopodobnie z powodu zmiany diety, bo ponoć na krzepliwość ma duży wpływ także jedzenie. A na oddziale Błaży jadł tylko mleko i papkę jabłkową. Teraz wcina dużo zup warzywnych, owoców i deserków. Z pierwszej w tym roku dyni dostał zupę - dynię z ziemniakiem i zajada się! Buzią!
Byliśmy też raz w sklepie. Pompa do jedzenia wystarcza tylko na czterdzieści minut spaceru, więc nie bardzo możemy ruszyć się gdzieś dalej, ale osiedlowy sklep zaliczony. I znów wszyscy nam drzwi otwierają i są bardzo mili, sonda uwrażliwia ludzi;)
A oto fota sklepowa (niechcący widać piwo w okół :)


5 komentarzy:

  1. Bardzo się cieszę, że Błażej wraca do formy i uczestniczy w codziennych obowiązkach. Mam nadzieję, że szpital szybko stanie się odległym wspomnieniem, a kolejne planowane pobyty pójdą jak po maśle. Piękny Superman, jakie ma moce?:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm...kolejna blizna jest więc chyba najlepsza to wychodzenie z ciężkich bitew:):)

      Usuń
  2. Oby tak dalej :D.

    OdpowiedzUsuń
  3. No suuuupeeer!:) Dawno Was nie odwiedzałam a tu takie zmiany. Elegancko i z tym piwkiem nie najgorzej:) Wasze zdrowie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Super, że Błażejkowi smakują zupki z dynią. Smacznego. Ja też mam wrażenie, że Błażejek jest w dużo lepszej kondycji. Jest bardzo pogodny i chętny do zabawy. Tak trzymać.-:) babcia

    OdpowiedzUsuń