czwartek, 12 września 2013

Błażej i nabieranie sił

Błażusiek nadal zadowolony, zgodnie z zaleceniami lekarzy regeneruje się i odpoczywa. Sporo leży, ale muszę go pochwalić, że i z siedzeniem sobie świetnie radzi, a trzymanie głowy to pikuś:)
Pojawiły się małe komplikacje w postaci wymiotów, które spowodowały, że krew Błażeja stała się za gęsta i potrzebna była kroplówka. Dzięki pomocy hospicjum (dziękuję!) Błażuch nie musiał śmigać do szpitala, tylko leży sobie elegancko na kanapie, a kroplóweczka kapie.
Poza tym powoli przyzwyczajamy się do nowych godzin snu, pilnowania leków i innych rzeczy.
A Błażejuś się śmieje, bawi i śpi pod swoim kocykiem:) Jednym z plusów pobytu Błażejowego w szpitalu jest to, że korzysta z poduszki i koca, czego wcześniej nie uznawał. Wydaje mi się też, że mniej się poci, wcześniej nawet podczas snu serduszko dawało znać, że się męczy, teraz głowa nie jest zawsze mokra.
Co dalej z operacjami, nie wiadomo. Trzeba mieć nadzieję, że nowy shunt sprawi, że lewa tętnica płucna urośnie i będzie można przeprowadzić drugi etap rekonstrukcji. A na razie rekonwalescencja:)




8 komentarzy:

  1. Miłego odpoczynku :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdrowego snu :*. Dobrze ,że Błażejek jest w domu :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale sobie Błażejek słodko śpi.
    Dużo zdrówka. babcia

    OdpowiedzUsuń
  4. Błażejku jak dobrze, że jesteś już w domu. Nabieraj sił i ciesz się zwykłymi - niezwykłymi chwilami z Mamą i Tatą.. :)
    MamaSzymka

    OdpowiedzUsuń