środa, 21 sierpnia 2013

środa

Błażejek przyzwyczaja się do nowego miejsca, do nowych pań pielęgniarek i zwiększonego jedzonka (teraz ma 55 ml/h przez całą dobę). Poza tym nic nie wiemy, lekarze "myślą o wypisie", ale "nie wiedzą kiedy"...:)
Za to możemy być z nim dłużej i to jest super:) I ma obok kolegę - Michałka, z którym, też obok siebie, leżeli po operacji. I wtedy płakali synchronicznie, a teraz podobno rozmawiają po swojemu:)
A nogi na poniższym zdjęciu tylko grubo wyszły;)



2 komentarze:

  1. Powodzenia :) w drodze do wyjścia ze szpitala :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie,że Błażejek ma towarzystwo.
    -:) babcia

    OdpowiedzUsuń