niedziela, 25 sierpnia 2013

niedziela

Nie wiem, co napisać. Lekarz mówił dzisiaj, że operacja będzie trudna, bo to "coś" znajduje się blisko płuc, oskrzeli i oczywiście serca. I że operacja może trwać kilkanaście godzin, i że nie wiadomo, co to dokładnie jest za zmiana. I że jest duża, spod obojczyka po serce.  I że jest blisko Błażejkowych "zespoleń".
I że Błażej nie jest tytanem zdrowia. Ja nadal w to wszystko nie wierzę.

14 komentarzy:

  1. Dacie radę, tylu przyjaciół, znajomych i nieznajomych jest przy Was, że musi się udać... Siły, nadziei i wiary z całego serca życzę. Miłość jest w Was.

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymajcie się wszyscy :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Jesteśmy myślami z Wami. Justyna z Matim.

    OdpowiedzUsuń
  4. Milena, my tez myślami jesteśmy z Wami. Musicie zaufać, robicie najlepsze co tylko umiecie. Tyle osób Was wspiera - niech to będzie Waszą siłą.

    OdpowiedzUsuń
  5. zapomniałam podpisać - Magda z rodziną

    OdpowiedzUsuń
  6. Będzie dobrze, Błażejku. Trzymamy kciuki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jesteśmy z Wami, myślimy i modlimy się. Trzymajcie się kochani!
    Kasia z rodziną

    OdpowiedzUsuń
  8. Czuwamy myślami i sercem z Wami i prosimy Krzysia aby Blazejkowi dodawał sił, a lekarzom mądrości i dobrej ręki...:-* rodzice Krzysia

    OdpowiedzUsuń