czwartek, 1 sierpnia 2013

czwartek

 Błażejek ma minimalnie zmniejszone lekarstwo na nadciśnienie i dostaje mniej tlenu (z dwóch do pół litra). Saturacja trochę niższa,ale to, mam nadzieję, z powodu zmniejszonego tlenu. Lekarze nadal każą czekać, infekcja jeszcze nie ustąpiła. Ale na pewno jest lepiej. Pani pielęgniarka mówiła, że pierwszy raz się do niej uśmiechnął i pierwszy raz sam się bawił.
Podczas wieczornej rozmowy kardiochirurg powiedział, że "Błażej ma się dobrze". Brzmi to dobrze:) Ale....to nadal intensywna terapia.
A pod jej drzwiami dzisiaj słyszałam zabawną historię. Bo jak czekamy, żeby odwiedzić Błażeja to o określonej godzinie trzeba zadzwonić domofonem i zapytać, czy można wejść. Często nie można, gdy np. dziecko wraca z operacji i wtedy mówią, że "teraz nie ma odwiedzin, bo mamy przyjęcie". W sensie, że przyjęcie na oddział. A jedna z mam mówiła dzisiaj, że na początku zawsze kojarzyło jej się to z tym, że "mają imprezę";)
:):):)

6 komentarzy:

  1. To z imprezą to może jutro będzie prawda... :) Trzymam kciuki i dobre myśli wysyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Skoro ma ochotę na zabawę, znaczy, że jest dużo lepiej. Byle do przodu:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak trzymaj Błażej!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze raz wszystkiego najlepszego Kochany Błażejku. Życzymy dużo, dużo, dużo zdrówka i radości. Samych już szczęśliwych dni.-:) babcia

    OdpowiedzUsuń
  5. Najlepsze życzenia dla Błażejka z okazji urodzin;)
    Marta

    OdpowiedzUsuń