piątek, 28 czerwca 2013

Błażej i serduszko

Błażej domagał się nieco niższej temperatury, ale nie wiem, gdzie się zgłosił, że jest aż tak paskudnie. I teraz nie może za bardzo chodzić na spacery. Bo jak mu deszcz jakimś sposobem kropnie na buzię to jest awanturka:) 
Mamy w końcu wieści z Prokocimia. Za tydzień Błażej dostanie konkretny termin operacji. Nadal nie będzie to drugi etap leczenia jego serduszkowej wady (potrzebne są trzy). Jedna z  żyłek nadal jest za malutka i trzeba ją pobudzić do rozrostu. A można to zrobić przy pomocy wymiany rurki, która jest do niej przyszyta. Owa rurka (po medycznemu shunt ) będzie teraz szersza i wpływająca do niej krew będzie wpływać do za małej żyłki i dzięki większemu ciśnieniu  krwi, powinna stymulować żyłkę do wzrostu. Tak przynajmniej ja to rozumiem:)
Trzymajcie kciuki, będziemy informować dalej.




8 komentarzy:

  1. Trzymamy kciuki, żeby wszystko sprawnie poszło. Powodzenia:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymam kciuki :) .Powodzenia :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ucieszyła nas wiadomość, że już będzie wyznaczony termin operacji. Będziemy z całych sił trzymać kciuki. Wszystko będzie dobrze!:) babcia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oby! a za kciuki nie dziękujemy:)

      Usuń
  4. Błażejku teraz korzystaj, wypoczywaj i zamów lepszą pogodę :)
    Trzymam mocno kciuki za Ciebie i za powodzenie operacji.
    Pozdrowienia
    MamaSzymka

    OdpowiedzUsuń