wtorek, 14 maja 2013

Błażej w Radomiu

Błażej przeżył w tym tygodniu dużo przygód. Pierwszą była trzygodzinna podróż pociągiem. Zaczęliśmy ją od posiedzenia na peronie, oglądania pociągów i przyzwyczajania Bła do dźwięków. Myślałam, że będzie przerażony, a on bił brawo, kiedy widział pociąg. A kiedy zasiedliśmy już w naszym przedziale to prawie od razu poszedł spać. Później była mała awanturka, ale też siedzenie samodzielne i uśmiechy do konduktora. A później była babcia, dziadek, i dużo, dużo nowych twarzy. Przechodził więc Bła z rąk do rąk, pięknie się zachowywał i chwalił umiejętnościami.  A do domu wracał samochodem odsypiając wszystkie radomskie przygody.








9 komentarzy:

  1. Babcia wygląda kwitnąco, Dziadziuś rozpromieniony, Błażej wyluzowany. Zdaje się, że mieliście udany wyjazd:) Ale trawę to by się przydało w R. skosić:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pozycja w jakiej śpi Błażejek w foteliku wymiata! Andżela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :):) dobrze, że policja nas nie zatrzymała, bo to na pewno nie jest prawidłowe przewożenie;) ale jak go poprawiłam to się okropnie zdenerwował i znowu tak zjechał:)

      Usuń
  3. Błażej w okularach wygląda rewelacyjnie! Mariusz

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak widać po Błażejku wycieczka do Radomia bardzo udana. -:) babcia

    OdpowiedzUsuń
  5. Gość uwielbia podróże, a teraz odkrył nowe możliwości :)

    OdpowiedzUsuń