piątek, 31 maja 2013

Błażej i oglądanie języka

U Błażejka wszystko spokojnie nudno. Nadal nie mamy wieści z Prokocimia, ale śledząc fora serduszkowe wiem, że w innych miastach, gdzie robią operacje (Warszawa, Łódź, Katowice), jest podobnie. Czeka się i czeka, aż w końcu dzwonią. Czekamy więc.



Tymczasem Błażej i my próbujemy wplatać język obrazkowy, jak tylko się da. Słyszałam, że to jest tak, jak z nauką tradycyjnego mówienia. Czyli, że dziecko słucha przez około rok, jak wszyscy w około mówią i wtedy dopiero zaczyna coś samo sensownie układać. Wiec przez rok Bła ma oglądać obrazki-zdjęcia, dopóki nie załapie? Hmm, trochę długo. Ale jak to mówią, nie odkładaj czegoś tylko dlatego, że będzie długo trwało, bo czas i tak upłynie;)
Na dole przedstawiamy uproszczony, na razie, plan dnia Błażeja i przykładowe obrazki, które niewprawną fotograficzną ręką zrobiłam:)



piątek, 24 maja 2013

Oto i on!

W końcu Błażej ma upragniony (przez nas;) pionizator. Kiedy kilka miesięcy temu, kiedy kawaler był przymierzany do tego sprzętu, to zrobił TAAAKĄ WIELKĄ awanturę i stanowczo odmówił brania udziału w całej zabawie. Za to dzisiaj, kiedy już dostał swój egzemplarz, z uśmiechem zgodził się na stanie. Zaczyna od dziecięciu minut dziennie, zobaczymy jak mu będzie szło.



środa, 22 maja 2013

wtorek, 21 maja 2013

Błażej, ja i impreza

Ostatnią niedzielę dzięki Błażejowi spędziłam na masażach i innych zabiegach. A jak to dzięki Błażejowi, zapycie. A tak, że zostałam zaproszona przez Fundację Alma Spei na spotkanie z okazji Dnia Matki:)
Kiedy się relaksowałam i upiękniałam Błażej szalał z dziećmi, oglądał jak gotuje pan Makłowicz i bardzo nie chciał jeść kiełbasek. Ale bawiliśmy się świetnie:


 I Błażej pojeździł na koniku, co jest od niedawna jego nową ulubioną zabawą:

Jeśli ktoś ma ochotę pooglądać fotorelację z imprezy to zapraszamy na stronę Alma Spei.

Dziękujemy za zaproszenie!

sobota, 18 maja 2013

Błażej i fotomodeling

Pamiętacie ten fragment Seksmisji, kiedy Maks mówi - Za parę dni, proszę pana, to się dopiero zacznie: wywiady, autografy, wizyty w zakładach pracy...

Błażej na razie wizyt w zakładach pracy nie planuje, za to pojawił się z tatą w kwietniowym numerze miesięcznika Kraków. Poniżej dowód papierowy, a to link do artykułu. W tekście nic o Bła nie ma, za to można poczytać o innych podopiecznych Alma spei.



wtorek, 14 maja 2013

Błażej w Radomiu

Błażej przeżył w tym tygodniu dużo przygód. Pierwszą była trzygodzinna podróż pociągiem. Zaczęliśmy ją od posiedzenia na peronie, oglądania pociągów i przyzwyczajania Bła do dźwięków. Myślałam, że będzie przerażony, a on bił brawo, kiedy widział pociąg. A kiedy zasiedliśmy już w naszym przedziale to prawie od razu poszedł spać. Później była mała awanturka, ale też siedzenie samodzielne i uśmiechy do konduktora. A później była babcia, dziadek, i dużo, dużo nowych twarzy. Przechodził więc Bła z rąk do rąk, pięknie się zachowywał i chwalił umiejętnościami.  A do domu wracał samochodem odsypiając wszystkie radomskie przygody.








wtorek, 7 maja 2013

Błażej i śpiewanie

U Błażeja przyjemnie nudno. Niestety nie bardzo podoba mu się zmienność pogody i wstaje o bardzo dziwnych godzinach. O trzeciej na przykład, albo czwartej. Ale poza tym grzeczny i stawia ostatnio na rozwój mowy, a dokładniej śpiewu. Poważnie, to wcale nie są nasze czcze wymysły i wyolbrzymianie jego sukcesów. Kilka dni temu w jego zwyczajnych  yyy,yyy... usłyszeliśmy melodię z ulubionej zabawki. I później powtórzyło się to kilka razy. Niestety kiedy tylko włączam aparat, a ten robi charakterystyczny klik przy uruchamianiu kamery, Błażej się chyba zawstydza i przestaje nucić. Może po prostu chce dopracować repertuar zanim posłucha go szersza publiczność.
Ale obiecuję nagrać, cały czas czyham na jego występ.

Aha, zabawką wiosny jest nadal piłka. Po zabawie można też na niej odpocząć.