12:06

Michałkowo

Błażuch od ósmej wziął się do roboty i trenuje. Trochę masy, trochę główki. Dzisiaj za nim już półtorej godziny na sali ćwiczeń, spotkanie z neurologopedą i pedagogiem. A to dopiero początek...
Nie jest zadowolony, gdy go zostawiam, ale za to wraca szczęśliwy.
A ja  mogę podziwiać TAAAKI widok z okna!




4 komentarze:

  1. A pieski też będą, dogoterapia?:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. będą, będą, tylko dzisiaj chyba jeszcze mają poświąteczny urlop;)

      Usuń
  2. Widzę, że będzie to bardzo owocny w zajęcia turnus. Trzymaj się Błażejku. :) babcia

    OdpowiedzUsuń