wtorek, 9 kwietnia 2013

Błażej i małe zmęczenie

Zimowa pogoda w weekend nie zachęcała do niczego innego niż leniwe popijanie kawy i poszukiwania wysokokalorycznych deserów. My tak mieliśmy, a Błażej musiał się dostosować;) Chociaż proponowaliśmy mu różne pyszności, to z obrzydzeniem odwracał głowę. Za to w poniedziałek stwierdził, że wcale nie wypoczął ani w sobotę, ani w niedzielę i w poniedziałek - jeśli nie ćwiczył - to szybko jadł i spał.
A pani fizjoterapeutka, żeby nie płakał podczas stania, musi mu śpiewać.



4 komentarze:

  1. Ma Błażejek soje wymagania i upodobania, a co. Wie chłopak czego chce. :) babcia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie, charakter to on ma!:)

      Usuń
  2. Gdybym tyle ćwiczyła, tez bym w wolnych chwilach jadła i spała:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. :D pani fizjoterapeutka pewnie ładnie śpiewa i dlatego Błażejek pięknie ćwiczy , a potem odpoczywa :D

    OdpowiedzUsuń