czwartek, 28 marca 2013

i już:)

Pobyt w szpitalu przedłużył się Błażuchowi o jeden dzień, bo miał białko w moczu. Potrzebne było usg i konsultacja nefrologa, na szczęście wszystko w porządku. No i Bła już wcina jedzonko w swoim własnym fotelu.
Co do badań, za kilka tygodni mamy się dopytywać o konsultację kardiochirurgiczną, bo tomografia do nich powędruje.
A to jeszcze kilka oddziałowych zdjęć.




4 komentarze:

  1. Bardzo cieszymy się, że wszystko w porządku i wróciliście do domu.:) babcia

    OdpowiedzUsuń
  2. Błażej przeszedł jak burza :) Trzymam kciuki za pozytywne wieści po konsultacji! Czekacie na kwalifikację do trzeciego etapu?
    Dużo zdrówka dla Was, a szczególnie dla Błażejka.
    Pozdrawiam
    MamaSzymka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety nie:( Na razie Bła jest ciągle przed drugim etapem, którego jeszcze nie da się zrobić. Tak się poukładały żyłki, że to za duże ryzyko, może za rok. Teraz będą mu wymieniać shunty na większe i na razie tyle:)
      Dziękuję za pamięć o Bła i odwiedziny.

      Usuń