sobota, 30 marca 2013

Wesołych!

Błażej życzy Wesołych Świąt! I zaczyna świętowanie już dzisiaj, bo w poniedziałek wieczorem jedziemy do Michałkowa, a od ósmej we wtorek ćwiczenia. Więc już dzisiaj Błażej uprasował obrus i będziemy mieć świąteczny obiad:)


czwartek, 28 marca 2013

i już:)

Pobyt w szpitalu przedłużył się Błażuchowi o jeden dzień, bo miał białko w moczu. Potrzebne było usg i konsultacja nefrologa, na szczęście wszystko w porządku. No i Bła już wcina jedzonko w swoim własnym fotelu.
Co do badań, za kilka tygodni mamy się dopytywać o konsultację kardiochirurgiczną, bo tomografia do nich powędruje.
A to jeszcze kilka oddziałowych zdjęć.




środa, 27 marca 2013

wiadomości frontowe

Spieszę donieść, że Błażej jest już po badaniu, a wszystko przebiegło zgodnie z planem. Niestety konieczność zaintubowania wyłączyła aktywność Bła na kilka godzin, ale już wraca do siebie. Musiał tylko porządnie się wyspać, zjeść trochę szpitalnej zupki i już.
Wynik będzie mam nadzieję jutro. Potem znów konsultacja kardiochirurgów. A na razie mam cichą nadzieję, że  jutrzejszą noc spędzimy wszyscy razem w domu.
No nic, tymczasem Bła prezentuje się tak (owszem, owszem, siedzi na podłodze, skąd ma doskonały widok na dzieci i nawet je czasem zaczepi ręką lub nogą):

niedziela, 24 marca 2013

Prokocimiu witaj!

Prosimy o trzymanie kciuków od jutra. Jedziemy na dziewiątą na kardiologię, a we wtorek tomografia komputerowa serduszka. Plan optymistyczny zakłada powrót w środę lub czwartek, ale wiadomo jak to jest z planami;) Zobaczymy.
A tymczasem Błażej korzysta z uroków zimy i spaceruje z babcią, a prezentuje się wtedy tak.

środa, 20 marca 2013

Kolejne postrzyżyny

U nas wszystko spokojnie, powoli pakujemy się do szpitala. Błażej niestety będzie miał przerwę w spotkaniach z dziećmi, a coraz lepiej się tam zachowuje.
W ostatni wtorek był tylko on i dwie koleżanki, nawet podobno coś do nich mówił i wrzucali razem piłeczki do pudełka. Szanowny Pan Bła przeszedł z fazy obserwacji i biernego uczestnictwa w fazę aktywności. Brawo, brawo:)
Poza tym Babcia z Radomia zrobiła mu super fryzurę ( kiedy ja próbowałam, nie zgodził się). A efekty można podziwiać poniżej:


wtorek, 12 marca 2013

Błażej otwiera (się na) świat

Dzisiaj po zajęciach przedprzedszkolnych Błażej został baaardzo pochwalony, ponieważ poza obserwowaniem dzieci, coś do nich mówił, tańczył i nie chciał iść do domu. Spodobało mi się, że kiedy go odbierałam, to wyglądało na to, że zna panie (terapeutki), których ja nawet nie widziałam. Okazuje się, że chyba ma już swoje życie:)



sobota, 9 marca 2013

nowinki

No i co z tą wiosną? Na szczęście Błażeja powrót zimy zupełnie nie rusza. Nadal chodzi na spotkania z koleżankami i kolegami, wymyśla różne zabawy (dowody za chwilę), no i pozwala rosnąć swoim ząbkom. A dwudziestego szóstego marca będzie miał tomografię komputerową serca, koniecznie będziecie musieli, Drodzy Czytelnicy, trzymać kciuki. Badanie będzie w znieczuleniu ogólnym, więc na kilka dni wybieramy się na kardiologię.
A oto, jak Błażej urozmaica sobie dzień. Plamy na pidżamce są widoczne dlatego, że Bła nie zdążył się przebrać po śniadaniu. Ale co tam, w końcu sobota!


wtorek, 5 marca 2013

wiosna w Błażejowie

Błażej nadal czeka na termin badania w Prokocimiu, a czekanie dzieli na spacerki, podróże i pochłanianie witaminy D ze słońca. Ja, nie ukrywam, też i strasznie poprawia mi to humor. To niesamowite, że jesteśmy takimi zwierzątkami, że pogoda tak na nas wpływa (że taki odkrywczy i błyskotliwy wniosek wysnuję;)
Podczas weekendowego pobytu w kawiarni, kiedy to wcinaliśmy owocowo-lodowe deserki, Błażej pierwszy raz skosztował takich słodkich specjałów. Mianowicie musu malinowego i brzoskwiniowego. Jak na to zareagował, można obejrzeć poniżej: