środa, 21 listopada 2012

siedzę, a co!

Błażej nadal mocno zmęczony, ale jeszcze tylko dwa dni intensywnych ćwiczeń przed nim. To, co już widać, gdyby ktoś pytał o postępy, to wzmocnienie nóżek. Nie umiem tego profesjonalnie opisać, ale czuję, że są sprawniejsze, silniejsze, jakby bardziej "działały", nawet, jeśli służą do obracania się na leżąco w łóżeczku. Pani rehabilitantka potwierdziła moje obserwacje i też widzi różnicę. Błażej ładnie stoi, siedzi, nawet chodzi, oczywiście w odpowiednim osprzęcie. A jeśli już o tym mowa, chyba przymierzymy się do takiego kosmicznego urządzenia. Właśnie w tym Błażej porusza się tutaj, a jak go podglądałam, to robi wrażenie, nie tylko z powodu mobilności, ale też jaki jest wysoki!
Poza tym wzmacnia się też siedzeniowo, na co dowody poniżej.





4 komentarze:

  1. Brawo, Błażejku:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. To jeszcze raz? Może ten nie zniknie:) W poprzednim chyba napisałam Błażejkowi po prostu BRAWO:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i mam nadzieję, że to koniec znikających komentarzy:)

      Usuń
  3. Błażuś, ale super chłopak jesteś! Wielkie gratulacje!

    OdpowiedzUsuń