wtorek, 13 listopada 2012

pobytu dzień drugi

Pani rehabilitantka trochę na Błażeja dzisiaj narzekała. Że obrażalski, że nie chce na nią patrzeć, że strzela fochy. Ale za to ładnie stoi w kosmicznym kombinezonie. I siedzi w nim też. I wzmacnia to, co trzeba. Teraz poszedł na dogoterapię i nawet się w moją stronę nie odwrócił, kiedy go pani terapeutka zabierała.
Cóż, prawie dorosły;)



10 komentarzy:

  1. Dzielny chłopak!

    OdpowiedzUsuń
  2. Chciałam zaznaczyć, że krakowska rehabilitantka znalazła już dla Bła wymarzony pionizator, dlatego stójcie, ćwiczcie ile wlezie:) Tylko czyje to marzenia Cioci, czy Bła?

    OdpowiedzUsuń
  3. Widać, że Błażejek robi siedmiomilowe kroki w rehabilitacji. Rzeczywiście na zdjęciach wygląda tak dorośle :). babcia

    OdpowiedzUsuń
  4. Milenka nie chcę nic mówić, ale Błażej się coraz bardziej staje podobny do taty:)

    OdpowiedzUsuń
  5. To chyba dobrze, że do taty podobny. Problem by był, gdyby listonosza przypominał.

    OdpowiedzUsuń