środa, 28 listopada 2012

Liebster Blog


Wyróżnienie Liebster Blog otrzymywane jest od innego Blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę". Jest przyznawane dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechniania. Osoba z wyróżnionego bloga odpowiada na 11 pytań zadanych przez osobę, która blog wyróżniła. Następnie również wyróżnia 11 osób (informuje je o tym wyróżnieniu) i zadaje im swoje 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, z którego otrzymało się wyróżnienie.


Do zabawy zaprosiła nas Kasia z http://blogeliszki.blogspot.com, za co dziękuję:) 

A oto pytania od Kasi i moje odpowiedzi:

1. Matma czy polski?
    zdecydowanie polski
2. Dziś czy jutro?
    staram się doceniać dzisiaj
3. My czy oni?
    my
4. Jagody czy borówki?
    jeśli to pytanie językowe, to oczywiście jagody
5. Pasieka czy apteka?
    chciałabym bardziej pasieka, ale jest apteka
6. Twoja pierwsza myśl po obudzeniu.

    Jejku, Błażej już głodny i dłużej nie pośpi.
7.  Co było Twoim marzeniem jak miałeś/ - łaś 12 lat?
    mieć wielką maskotkę głównego bohatera serialu Alf
8. Czy chciałbyś spotkać w lesie niedźwiedzia?
    absolutnie nie, szczególnie, że w Pogromcach mitów mówili, że udawanie martwego nie pomaga
9. Czy wierzysz w UFO?
    nie wierzę
10.  Czy należałeś do Klubu Wiewiórka?
   przypomniałam sobie,co to, i niestety nie, ale wizerunek Wiewiórki pamiętam
11. Jaki tytuł ma ostatnia książka, którą przeczytałeś?
    Faktotum, Charlesa Bukowskiego

W związku z tym, że nie mam 11 znajomych blogerów, któych mogłabym nominować, nominuję każdego, kto ma ochotę na tę zabawę, będzie mi bardzo miło, jeśli ktoś odpowie na moje pytania:)

A oto moje pytania:

1. Co najbardziej cenisz w przyjaciołach?
2. W jakim mieście chciałabyś/chciałbyś  mieszkać, jeśli nie mieszkałbyś tu, gdzie teraz?
3. Buty czarne, czy czerwone?
4. Wolisz piec, czy gotować?
5. Czy są jakieś słowa, których nadużywasz? Jeśli tak, to jakich?
6. Komentujesz, czy obserwujesz?
7. Wolisz pobiegać, czy zjeść ciasteczko?
8. Tablet, czy papier?
9. Ile godzin dziennie spędzasz na wertowaniu internetu?
10. Na zbliżające się Święta, barszcz, czy grzybowa?
11. Czy lubisz takie zabawy jak Liebster blog?
 

 
 
 


wtorek, 27 listopada 2012

przyuczanie do zawodu

Błażuch nie może się przyzwyczaić do dni bez długich ćwiczeń i jest krnąbrny i niegrzeczny. Nie ma ochoty na proponowane przez nas zabawy, robi tylko to, na co sam ma ochotę. Nie żeby wcześniej był zawsze zgodny, ale od kilku dni staje okoniem. Mam nadzieję, że mu przejdzie i w końcu przekona się, że domowe stanie i siedzenie nie jest wcale takie złe i przereklamowane.
Bła jest także "na nie" podczas robienia zdjęć i kręcenia filmików.
Pokaże więc to, czym zajmował się dzisiaj przez pół dnia, czyli stara zabawa, która według mnie jest proroctwem, że Błażej zostanie poszukiwaczem złota.


niedziela, 25 listopada 2012

i po turnusie

No więc jesteśmy już w Krakowie. Błażej odsypia i regeneruje siły. Ale zgodnie z zaleceniami, stawiamy Bła, żeby nie zaprzepaścić wzmocnionych nóżek. Ideałem będzie stanie przez 1,5 godziny dziennie, ale na razie aż tyle się nie udało ze względu na opór ze strony małego podróżnika.

Zdjęcia niestety nie są najlepsze, ale nie można ich robić zbyt dużo na zajęciach, ze względu na dzieci z padaczką. A jeśli już zgoda jest to tak szybko, szybko:) Więc odbiło się to na jakości, ale dowody na uczęszczanie na terapię sensoryczną są. Tak oto pędząc w tajemniczym pojeździe Bła stymulował błędnik. Kilka zapachów do ciasta też już mamy, będziemy pobudzać węch Błażejkowy (swój przy okazji też;)

Z jednej strony fajnie było już wrócić do siebie, ale z drugiej taki wyjazd daje tyle, że chętnie jeszcze byśmy trochę zostali. Ale w kwietniu wrócimy:)

PS Teraz żeby skomentować post trzeba na niego kliknąć i pod spodem jest taka możliwość, zapraszamy do komentowania!






środa, 21 listopada 2012

siedzę, a co!

Błażej nadal mocno zmęczony, ale jeszcze tylko dwa dni intensywnych ćwiczeń przed nim. To, co już widać, gdyby ktoś pytał o postępy, to wzmocnienie nóżek. Nie umiem tego profesjonalnie opisać, ale czuję, że są sprawniejsze, silniejsze, jakby bardziej "działały", nawet, jeśli służą do obracania się na leżąco w łóżeczku. Pani rehabilitantka potwierdziła moje obserwacje i też widzi różnicę. Błażej ładnie stoi, siedzi, nawet chodzi, oczywiście w odpowiednim osprzęcie. A jeśli już o tym mowa, chyba przymierzymy się do takiego kosmicznego urządzenia. Właśnie w tym Błażej porusza się tutaj, a jak go podglądałam, to robi wrażenie, nie tylko z powodu mobilności, ale też jaki jest wysoki!
Poza tym wzmacnia się też siedzeniowo, na co dowody poniżej.





wtorek, 20 listopada 2012

ćwiczeń tydzień drugi

Błażej, jak przystało na prawdziwego sportowca, bardzo ciężko trenuje. Wczoraj wieczorem już był taki zmęczony, że nawet nie chciało mu się stać na ćwiczeniach, co do tej pory bardzo ładnie mu szło. Ale dzisiaj już zregenerowany wrócił do swojej pracy. Teraz jest na zajęciach terapii ręki, gdzie dotyka różnych dziwnych rzeczy, maluje i przy okazji tańczy i śpiewa. Najbardziej mu się podoba spędzanie czasu na integracji sensorycznej, gdzie się buja, wącha różne zapachy i nie wiem, co jeszcze. Ponieważ, kiedy przyszłam kilka minut przed końcem zajęć, żeby zobaczyć, jak wyglądają to odmówił dalszego uczestnictwa;).




sobota, 17 listopada 2012

weekend

Błażej odpoczywa po ciężkim tygodniu, wyleguje się i zajada dużo dyni. Przytrafił mu się katarek, ale mam nadzieję, że nic się z niego nie wykluje. Dobrze, że czuwają nad nim lekarstwa immunologiczne. Odwiedził dzisiaj bielską świątynię konsumpcjonizmu, a oto, jak się bawił:


czwartek, 15 listopada 2012

mały kryzys

Błażeja dopadło zmęczenie po ciężkim, już prawie skończonym pierwszym tygodniu ćwiczeń. Postanowił zrezygnować z jednych zajęć dzisiaj i w sekundę poszedł spać. I tak spędził ponad dwie godziny, uśmiechając się przez sen co jakiś czas. Nie wiem, co mu się śniło, ale na pewno nie ćwiczenia, bo kiedy tylko zbliżamy się do sali rehabilitacyjnej to już układa usta w podkówkę. Dwie godziny wcześniej, niż zwykle, zarządza kąpanie i ledwie dotrzymuje do 20, żeby pójść spać. Ja oczywiście mam obowiązek się dostosować, bo jak nie, to awantura:)

środa, 14 listopada 2012

pobytu dzień trzeci

Błażej dzisiaj na zajęciach terapii ręki malował farbami. Nie do końca na razie odpowiada mu ich zapach (mino że dla dzieci, do malowania rękami, bla bla), ale i tak bawił się świetnie. A oto efekty:





wtorek, 13 listopada 2012

pobytu dzień drugi

Pani rehabilitantka trochę na Błażeja dzisiaj narzekała. Że obrażalski, że nie chce na nią patrzeć, że strzela fochy. Ale za to ładnie stoi w kosmicznym kombinezonie. I siedzi w nim też. I wzmacnia to, co trzeba. Teraz poszedł na dogoterapię i nawet się w moją stronę nie odwrócił, kiedy go pani terapeutka zabierała.
Cóż, prawie dorosły;)



poniedziałek, 12 listopada 2012

Błażej rozpoczyna turnus!

Szczęśliwie dotarliśmy wczoraj do Bystrej, żeby już od dzisiejszego ranka Błażej rozpoczął ćwiczenia. Pierwsze zajęcia z rehabilitacji ruchowej poszły mu bardzo dobrze. Płakał tylko na początku, kiedy zobaczył, że wychodzę, a później już ładnie ćwiczył.
Dzisiaj w grafiku ma jeszcze godzinę treningu, dogoterapię, terapię ręki i spotkanie z pedagogiem.

Będzie się działo!
A na razie Bła się regeneruje.


sobota, 10 listopada 2012

do roboty marsz!

Jutro jedziemy do Michałkowa. Obiecujemy szczegółową relację na bieżąco. Prosimy o trzymanie kciuków, żeby Bła zrobił ładne postępy:)

A na razie jeszcze leniwie.



środa, 7 listopada 2012

postrzyżyny 2

Błażej udał się dzisiaj do swojej nadwornej  fryzjerki i stylistki fryzur, czyli mnie. I poprosił o nowy image. Zdjęcia nie oddają dokładnie efektów spotkania Błażeja, mnie i nożyczek, ale prosimy o opinie.




niedziela, 4 listopada 2012

babciowo

Błażejkowi nie służy halny. Jakoś nigdy nie wierzyłam w instnienie meteopatów, ale cóż, chyba z takim jednym, małym mieszkam. Od kilku dni, kiedy straszą wiatrem i faktycznie słychać i widać jego hulanie, Błażej dziwnie się zachowuje.Chodzi późno spać, dużo gaworzy wyrażając niezadowolenie, ale za to, odpukać, całkiem ładnie je. No i u krakowskich dziadków, gdzie zawsze chodzi spać podczas wizyt, wczoraj pięknie się bawił i siedział na kanapie. A dzisiaj przyjeżdża babcia radomska, zobaczymy, jak Błażej będzie się sprawował.