sobota, 6 października 2012

fajnie zwykły październik

U Błażeja czas płynie spokojnym rytmem złotej polskiej jesieni. Grzecznie się zaszczepił, za cztery tygodnie powtórka, nie straszne więc mu już ewentualnie powikłania pogrypowe. Odnotowujemy zmianę w zachowaniu ludzi mijanych na ulicy. Błażej nie zwraca już uwagi niczym celebryta, a starsze panie nie otwierają już nam drzwi do sklepu,  ale jakoś radzimy sobie z tym mniejszym zainteresowaniem. Miła pani z warzywniaka też już Błażuchowi bananka nie daje, a przecież teraz, ja nie ma sondy, to by mógł zjeść;)
Teraz spokojnie mieszamy się z lokalnym tłumem wózkowym.
Nadal czekamy na komentarz kardiochirurgów z Prokocimia. W sprawie operacji oczywiście.



4 komentarze:

  1. Co to za piękne warzywoko leży na stole. Jakie UŚMIECHNIĘTE! Błażejku nie przejmuj się, babcia kupi bananki. Prawda, że nie chcesz od tej pani i
    tak super jest bez sondy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się, że u Was tak spokojnie i życzę żeby wieści były pomyślne.
    Błażej przystojniak bezsondowy, że hej!
    Pozdrawiam serdecznie,
    MamaSzymka

    OdpowiedzUsuń