środa, 31 października 2012

stać na wysokości zadania

Błażej robi postępy. Codziennie ćwiczy podnoszenie głowy, leżąc na brzuchu na podłodze. Doskonale przewraca się z boku na bok i dopracowuje alternatywne, Błażejkowe metody przesuwania się w kierunku, gdzie tylko ma ochotę. Najchętniej w stronę pilota. Poza tym potrafi siedzieć kilka minut, kiedy na kanapie odlepi się od podparcia.
A podczas spacerów dużo ludzi się do niego uśmiecha. Nie wiem, czy to będzie próżność jeśli stwierdzę, że najprawdopodobniej jest bardzo ładny nie tylko dla mnie.

A wracając do ćwiczeń, oto jak szalony polowacz na piloty stoi, tylko troszkę wspomagany.
Na trzecim zdjęciu patrzy na tatę, prosząc wzrokiem o ratunek;)




6 komentarzy:

  1. Smerf się męczy, ale musi pamiętać, że per aspera ad astra:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak się patrzy na Błażeja, to się sama buzia usmiecha

    OdpowiedzUsuń
  3. Brawo, brawo, brawo!!! Błażejku. Tak dalej trzymaj i ćwicz wytrwale. Błażejek to śliczny mały kokieciarz. babcia

    OdpowiedzUsuń