środa, 24 października 2012

krakowska jesień Błażejkowa

Nadal czekamy na konsultację w Prokocimiu, a w tym czasie Błażej ćwiczy i spaceruje korzystając z ostatnich ciepłych dni. Ma trochę mniejszy apetyt, ale swoje 800 mililitrów na dobę zjada. Co piątek spotyka się z panią logopedą i nawet ostatnio ją polubił. Pozwala jej się ze sobą pobawić.
A oto, co Bła robił w weekend.



10 komentarzy:

  1. Chciałam nieco uściślić,"a w tym czasie Błażej ćwiczy" i to pięknie, coraz piękniej ćwiczy! I panią rehabilitantkę (dla Taty zawsze zostanę "masażystką":)) też ostatnio polubił, bo z jej strony to uczucie zdecydowanie bardziej zażyłe :)
    Ciocia K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i oby ta tendencja się utrzymywała:)

      Usuń
  2. Chociaż już jest jesień, u was panuje wiosna.:)) Błażejek pięknie uśmiechnięty. babacia


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniec z wiosną i jesienią, ale zima też mu się podoba:)

      Usuń
  3. A jak Błażejkowi podoba się śnieg? Kraków wyglada, jakby się przygotowywał na Boże Narodzenie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podoba, podoba i to bardzo:) czeka na prezenty podchoinkowe:)

      Usuń
  4. Dziś piękne słońce, zamawiam zdjęcia smerfika.

    OdpowiedzUsuń