środa, 31 października 2012

stać na wysokości zadania

Błażej robi postępy. Codziennie ćwiczy podnoszenie głowy, leżąc na brzuchu na podłodze. Doskonale przewraca się z boku na bok i dopracowuje alternatywne, Błażejkowe metody przesuwania się w kierunku, gdzie tylko ma ochotę. Najchętniej w stronę pilota. Poza tym potrafi siedzieć kilka minut, kiedy na kanapie odlepi się od podparcia.
A podczas spacerów dużo ludzi się do niego uśmiecha. Nie wiem, czy to będzie próżność jeśli stwierdzę, że najprawdopodobniej jest bardzo ładny nie tylko dla mnie.

A wracając do ćwiczeń, oto jak szalony polowacz na piloty stoi, tylko troszkę wspomagany.
Na trzecim zdjęciu patrzy na tatę, prosząc wzrokiem o ratunek;)




wtorek, 30 października 2012

no to zima

Błażej już powoli zaczyna myśleć o prezencie od Mikołaja, jeszcze nie wie, na co się zdecydować, ale kompletuje i przymierza garderobę zimową. Oto dowody.


Należy jeszcze odnotować, że Błażej bardzo intensywnie ćwiczy teraz nowe zwroty. Są to kakaka i gagaga.

środa, 24 października 2012

krakowska jesień Błażejkowa

Nadal czekamy na konsultację w Prokocimiu, a w tym czasie Błażej ćwiczy i spaceruje korzystając z ostatnich ciepłych dni. Ma trochę mniejszy apetyt, ale swoje 800 mililitrów na dobę zjada. Co piątek spotyka się z panią logopedą i nawet ostatnio ją polubił. Pozwala jej się ze sobą pobawić.
A oto, co Bła robił w weekend.



sobota, 20 października 2012

Dziękujemy!

Błażej baaardzo dziękuje za przekazany dla niego 1% podatku! W tym roku na jego konto wpłynęło, bagatelka, 6182,80 zł. Jesteśmy bardzo zaskoczeni i jednocześnie bardzo wdzięczni, że jest to kwota tak duża. W zeszłym roku było ok. 1500 zł. Oczywiście i za zeszłoroczne wpłaty dziękujemy, ale kto by pomyślał, że może być aż tyle! Pieniądze zostaną przeznaczone na rehabilitację i lekarstwa Błażejkowe.
A teraz fotorelacja, co to Bła porabia.











piątek, 12 października 2012

pracuś

Oto jak Błażuś doskonali ulubioną ostatnio umiejętność przekładania przedmiotów z pudełka do pudełka, wiaderka do wiaderka, kubka do kubka..


sobota, 6 października 2012

fajnie zwykły październik

U Błażeja czas płynie spokojnym rytmem złotej polskiej jesieni. Grzecznie się zaszczepił, za cztery tygodnie powtórka, nie straszne więc mu już ewentualnie powikłania pogrypowe. Odnotowujemy zmianę w zachowaniu ludzi mijanych na ulicy. Błażej nie zwraca już uwagi niczym celebryta, a starsze panie nie otwierają już nam drzwi do sklepu,  ale jakoś radzimy sobie z tym mniejszym zainteresowaniem. Miła pani z warzywniaka też już Błażuchowi bananka nie daje, a przecież teraz, ja nie ma sondy, to by mógł zjeść;)
Teraz spokojnie mieszamy się z lokalnym tłumem wózkowym.
Nadal czekamy na komentarz kardiochirurgów z Prokocimia. W sprawie operacji oczywiście.