14:23

Błażej w Radomiu, część druga

Błażej w Radomiu, część druga
Wczoraj wróciliśmy do Krakowa. Błażej fajnie bawił się na wakacjach, baaaardzo dobrze spał, poznawał i ogądał różne rzeczy. Był między innymi na głównym deptaku Radomia,czyli ulicy Żeromskiego, oglądał też pomnik Jana Kochanowskiego, chociaż nie za bardzo na razie wie, kto to i czemu jego podobizna (jak dla mnie w nieco kontrowersyjnej pozie) zdobi centrum miasta.
A jutro wyruszamy na wycieczkę do Jałowcowej Góry, z naszym hospicjum. Prognozy pogody jakieś deszcze przewidują, ale mamy nadzieję, że to jakieś niedopatrzenie.
 Z wiadomości kardiologicznych, wczorajszy wieczór spędził Bła na echu serca, na razie wszystko wygląda ładnie, nawet gałęzie tenicy płucnej, które nie zapowiadały się ciekawie. Nadal czekamy na termin cewnikowania.






13:05

wakacje

wakacje
Ostatnio na Onecie był artykuł zatytułowany Najbrzydsze miasto w Polsce, i był to tekst o moim rodzinnym Radomiu. Błażej chciał sprawdzić, jak w Radomiu naprawdę jest i oto od wczoraj gościmy u babci i dziadka. Jeszcze w centrum nie byliśmy, bo strasznie gorąco jest, ale oto krótka fotorelacja. A ładniejsze widoki jeszcze będą:)




11:18

piła

piła
Nie wiem, co jest fajnego w tych piłeczkach, że ludzie tak chętnie po prostu się w nich bawią. Szczególnie mali ludzie. Błażej jednak podchodzi do sprawy nieufnie, ale już widzę oczami wyobraźni jak szaleje pobijając kolejne rekordy w wyrzucaniu piłeczek i sprawianiu, by jak najgłośniej odbijały się od podłogi.
A oto ilustracja, o co w ogóle mi chodzi.


11:49

resume

resume
Okołourodzinowy czas Błażuś spędził na przyjmowaniu gości, całusków i prezentów. Udoskonalił też swoje dwubiegunowe oblicze dra Jekylla i mr Hyda. W dzień był najbardziej uroczy na świecie, w nocy (chyba przez bolące zęby) przemieniał się w krzyczącą paskudę wymagającą noszenia i noszenia i noszenia.
Ale to nie miałbyć zrzęczący post.
Przeciwnie, ostatnio spotakło nas sporo miłych rzeczy. Między innymi to, że zaskoczyli nas nowożeńcy Kasia i Piotrek ( jak najbardziej znajomi), którzy postanowili, że zamiast kwiatów otrzymają od gości pieniądze na rehabilitację Błażeja. To bardzo, bardzo miłe, że ludzie o Błażejku myślą i robią takie przyjemne rzeczy. Pieniądze przeznaczymy na Błażuchowe spotkania z rehabilitacją.
 Bardzo dziękujemy Młodej Parze i ich wszystkim gościom!

A skoro już tak o materialnych sprawach rozmawiamy, to Paskud chciał się pochwalić prezentami urodzinowymi i podziękować wszystkim za życzenia, odwiedziny i prezenty oczywiście!








14:46

sto lat!

sto lat!
Od 11.17 Błażej jest już dwulatkiem. Ten rok był dużo lepszy od pierwszego, mniej szpitala, Błaziu kładł nacisk na zabawę, rozwój i poznawanie świata.
Oby tak dalej!
Dzisiejsze przyjęcie urodzinowe umilili wolontrariusze z Fundacji Alma Spei, za co im bardzo dziękujemy. Za tort i prezenty też. Jubilatowi szczególnie przypadła do gustu grająca książeczka. Ale to już pod koniec imprezy. Na początku Błażej był troszkę zestresowany, ale dzielnie zdmuchnął świeczki i nie chciał zdradzić, jakie życzenie pomyślał.