poniedziałek, 25 czerwca 2012

let's dance

Według książki "Integracja sensoryczna na co dzień", którą to ostatnio podczytuję, każdy szkrab ma wrodzoną zdolność przeżywania muzyki. Błażej swoją przygode ze światem dzwięków rozpoczął inaczej niż większość dzieci. Niestety nie miał możliwości rozpoznawać naszych głosów, słuchać śpiewu, uspokajać się podczas rytmicznego kołysania. Kiedy już byliśmy razem, Błażej bardzo lubił zasypiać słuchając buczenia inhalatora, później udało się przestawić Błażucha na chińską muzykę ludową, aż w końcu doszliśmy do muzyki relaksacyjnej. Teraz wszyscy smacznie zasypiamy a wokół nas słychać szum oceaniu, ptaki, albo przyjemny wiatr. Ostatnio jednak w swoim związku z muzyką posunął się Błażej o krok dalej. Zaczął żywo reagować, na rytmiczne piosenki, czyli tańczyć. Tańczy głowa, tułów, rączki i nóżki, na tyle na ile oczywiście pozwala mu ciało. A próbka poniżej.


5 komentarzy:

  1. O rany, dopiero zaczyna swoją przygodę z tańcem, a już jest lepszy ode mnie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze muszę uchwycić taniec głowy, ekstra:) taki zdolniacha:)

      Usuń
  2. Milenko, boski tancerz z tego Twojego Błażejka ;-) Pozdrawiamy! Magda i Nela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję w jego imieniu:) i pozdrawiamy:)

      Usuń
  3. Super to wygląda! Justyna

    OdpowiedzUsuń