czwartek, 27 grudnia 2012

pierwsze auto Bła

Jednym z postanowień noworocznych Błażeja jest zapisanie się na zajęcia integracji sensorycznej. Ale tymczasem próbuje różnych, podpatrzonych w Michałkowie, domowych sposobów pobudzania zmysłów. I z związku z tym tata zbudował mu pojazd do stymulowania błędnika i Bła śmiga od dzisiaj jak szalony!




wtorek, 25 grudnia 2012

Wesołych Świąt!

...życzy Błażej z wszystkimi bliskimi!

W Wigilię Błażej się wystroił i czekał grzecznie na gości. Niestety zanim pojawiła się pierwsza gwiazdka na niebie, nasz Mikołajek musiał się zdrzemnąć. Kiedy już wszyscy wcinali barszczyk i rybki, Książę wstał. Niestety nie miał już dobrego humoru i ponad godzinę musiał być noszony i przytulany. Ale za to później poprzytulał się z prababcią i pooglądał wąsy dziadka. Wystrojony przez babcię w garnitur mógł wszystkich pozachwycać.

A później za to, że był grzeczny dostał od Mikołajów Dziadkowych tablet, jak na nowoczesnego chłopca przystało:)





czwartek, 20 grudnia 2012

prezentowa glistka

Błażej ma za sobą pierwszą wizytę u dentysty. I nawet nie było źle, poza tym, że rodzice dostali nakaz dokładnego mycia Błażowych zębów. No to myjemy, a Bła rozpoczął dzisiaj drugą w życiu tubkę pasty do zębów.
Poza tym dostał super prezent od Super Kuzynki Ani, która jest projektantką i wykonawczynią obecnej ulubionej zabawki Bła. Teraz dostał wersję  z większą ilością gumeczek, które uwielbia rozciągać, a cała zabawka służy mu też bardzo dobrze jako berło. Jak na księcia przystało.
Błażej przesyła Ani buziaczka za prezent i ładnie dziękuje.




poniedziałek, 17 grudnia 2012

o tym jak Błażej staje się coraz bardziej człowiekiem

W sensie, że rozwija swoje zdolności interpersonalne. A dokładniej nauczył się żegnać i witać, a robi to bardzo po męsku, czyli podaje rękę. Jesteśmy wszyscy z niego bardzo dumni, bo to kolejna, konkretna umiejętność, którą Błażej może włączyć w poczet swoich sukcesów.

A żeby nie było, że sobie wymyślam i nadinterpretuję, oto dowód:




sobota, 15 grudnia 2012

Błażej na weekend

Niestety z powodów formalnych (NFZ kontra reszta świata) nie dostaliśmy wniosku. Ale  nie poddajemy się i zapisujemy do kolejki, żeby spotkać się z innym lekarzem.
A za to na osłodę Błażej przedstawia zdjęcia z Mikołajką, Aniołką i Diabełką i o tym, jak nie chciał iść do nich na kolana. Bła występuje w połowie strony .

środa, 12 grudnia 2012

Błażej wielozadaniowy

Błażuch kończy na szczęście tydzień katarowo-kaszlowy i jutro możemy w końcu wyjść pooglądać śnieg i spotkać się lekarzem rehabilitacji. Prosimy o trzymanie kciuków za bezproblemowe otrzymanie przez Bła wniosku o sprzęt rehabilitacyjny. W związku z tym siedzeniem w domu przez ostatnich kilka dni, Książę spędza czas na zabawie, ale też aktywnie pomaga mi sprzątać. Ostatnio uporządkował moje przybory fryzjerskie.






A kiedy zatęskni za radomską Babcią to do niej dzwoni przy pomocy Skype'a, ale też pisze do niej maile, mają w końcu jakieś tam swoje sprawy.


piątek, 7 grudnia 2012

na 13 dni do końca świata

W związku ze zbliżającą się zagładą Błażej postanowił trochę przyspieszyć z rozwojem. Otóż od wczoraj siedzi bardzo pewnie i samodzielnie po kilka minut na raz.








Żeby była zachowana równowaga między rozwojem fizycznym i emocjonalnym, Błażej  zaczął przytulać maskotki. Nigdy tego nie robił, nawet większość pluszaków mu schowałam, bo nie  przystawał do słodkiego obrazka z pocztówki, chłopca tulącego misia. Grzechotki i inne plastikowe zabawki tak, materiały, pieluszki jak najbardziej, ale maskotki odrzucał. Aż tu nagle, kilka dni temu, przed zaśnięciem Błażej zaczął głaskać Prosiaczka, tarmosić za uszka i przytulony do niego usnął. I robi to regularnie!






środa, 5 grudnia 2012

Mikołaja zaprosić czas

Dzięki wolontariuszom z "naszego" hospicjum do Błażeja wczoraj dotarł Mikołaj (a właściwie Mikołajka;), Aniołek i Diablica.
Wraz z nimi oczywiście wielki prezent! Błażej jednak odmówił zabawy z gośćmi, oglądał ich tylko z perspektywy mojego ramienia. Za to prezent przyjął z chęcią, stwierdzając jednakowoż, że od rozpakowywania to on ma ludzi i nie będzie sam się tym fatygował. Super samochodem farmera pobawił się  dopiero do wyjściu gości. Na zdjęcia też nie zezwolił, ale pozwolił się sfotografować, kiedy czekał na Mikołaja, i kiedy już zostaliśmy sami.
Dziękujemy za wizytę i prezenty!

czekam...


i czekam...samodzielnie siedząc..

i po wizycie!

sobota, 1 grudnia 2012

zima idzie

Błażejek donosi, że w przyszłym tygodniu jedzie do lekarza rehabilitacji i dostanie, mam nadzieję, skierowanie na sprzęt HKAFO i będzie mógł kontynuować porządnie stanie i może nawet chodzenie.
Na szczęście przeszły Błażejkowi humory i fochy i można go między ludzi zabierać.
I znów próbujemy go tuczyć fantomaltem, na razie bez żołądkowych sensacji, więc może tym razem się uda. A skoro już mowa o jedzeniu to Małpol rozsmakował się w serkach homogenizowanych Danio i ładnie walczy z Małym Głodem.
A poniżej reminiscencje z pobytu w Michałkowie, zajęć z dogoterapii i terapii ręki.













środa, 28 listopada 2012

Liebster Blog


Wyróżnienie Liebster Blog otrzymywane jest od innego Blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę". Jest przyznawane dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechniania. Osoba z wyróżnionego bloga odpowiada na 11 pytań zadanych przez osobę, która blog wyróżniła. Następnie również wyróżnia 11 osób (informuje je o tym wyróżnieniu) i zadaje im swoje 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, z którego otrzymało się wyróżnienie.


Do zabawy zaprosiła nas Kasia z http://blogeliszki.blogspot.com, za co dziękuję:) 

A oto pytania od Kasi i moje odpowiedzi:

1. Matma czy polski?
    zdecydowanie polski
2. Dziś czy jutro?
    staram się doceniać dzisiaj
3. My czy oni?
    my
4. Jagody czy borówki?
    jeśli to pytanie językowe, to oczywiście jagody
5. Pasieka czy apteka?
    chciałabym bardziej pasieka, ale jest apteka
6. Twoja pierwsza myśl po obudzeniu.

    Jejku, Błażej już głodny i dłużej nie pośpi.
7.  Co było Twoim marzeniem jak miałeś/ - łaś 12 lat?
    mieć wielką maskotkę głównego bohatera serialu Alf
8. Czy chciałbyś spotkać w lesie niedźwiedzia?
    absolutnie nie, szczególnie, że w Pogromcach mitów mówili, że udawanie martwego nie pomaga
9. Czy wierzysz w UFO?
    nie wierzę
10.  Czy należałeś do Klubu Wiewiórka?
   przypomniałam sobie,co to, i niestety nie, ale wizerunek Wiewiórki pamiętam
11. Jaki tytuł ma ostatnia książka, którą przeczytałeś?
    Faktotum, Charlesa Bukowskiego

W związku z tym, że nie mam 11 znajomych blogerów, któych mogłabym nominować, nominuję każdego, kto ma ochotę na tę zabawę, będzie mi bardzo miło, jeśli ktoś odpowie na moje pytania:)

A oto moje pytania:

1. Co najbardziej cenisz w przyjaciołach?
2. W jakim mieście chciałabyś/chciałbyś  mieszkać, jeśli nie mieszkałbyś tu, gdzie teraz?
3. Buty czarne, czy czerwone?
4. Wolisz piec, czy gotować?
5. Czy są jakieś słowa, których nadużywasz? Jeśli tak, to jakich?
6. Komentujesz, czy obserwujesz?
7. Wolisz pobiegać, czy zjeść ciasteczko?
8. Tablet, czy papier?
9. Ile godzin dziennie spędzasz na wertowaniu internetu?
10. Na zbliżające się Święta, barszcz, czy grzybowa?
11. Czy lubisz takie zabawy jak Liebster blog?
 

 
 
 


wtorek, 27 listopada 2012

przyuczanie do zawodu

Błażuch nie może się przyzwyczaić do dni bez długich ćwiczeń i jest krnąbrny i niegrzeczny. Nie ma ochoty na proponowane przez nas zabawy, robi tylko to, na co sam ma ochotę. Nie żeby wcześniej był zawsze zgodny, ale od kilku dni staje okoniem. Mam nadzieję, że mu przejdzie i w końcu przekona się, że domowe stanie i siedzenie nie jest wcale takie złe i przereklamowane.
Bła jest także "na nie" podczas robienia zdjęć i kręcenia filmików.
Pokaże więc to, czym zajmował się dzisiaj przez pół dnia, czyli stara zabawa, która według mnie jest proroctwem, że Błażej zostanie poszukiwaczem złota.


niedziela, 25 listopada 2012

i po turnusie

No więc jesteśmy już w Krakowie. Błażej odsypia i regeneruje siły. Ale zgodnie z zaleceniami, stawiamy Bła, żeby nie zaprzepaścić wzmocnionych nóżek. Ideałem będzie stanie przez 1,5 godziny dziennie, ale na razie aż tyle się nie udało ze względu na opór ze strony małego podróżnika.

Zdjęcia niestety nie są najlepsze, ale nie można ich robić zbyt dużo na zajęciach, ze względu na dzieci z padaczką. A jeśli już zgoda jest to tak szybko, szybko:) Więc odbiło się to na jakości, ale dowody na uczęszczanie na terapię sensoryczną są. Tak oto pędząc w tajemniczym pojeździe Bła stymulował błędnik. Kilka zapachów do ciasta też już mamy, będziemy pobudzać węch Błażejkowy (swój przy okazji też;)

Z jednej strony fajnie było już wrócić do siebie, ale z drugiej taki wyjazd daje tyle, że chętnie jeszcze byśmy trochę zostali. Ale w kwietniu wrócimy:)

PS Teraz żeby skomentować post trzeba na niego kliknąć i pod spodem jest taka możliwość, zapraszamy do komentowania!






środa, 21 listopada 2012

siedzę, a co!

Błażej nadal mocno zmęczony, ale jeszcze tylko dwa dni intensywnych ćwiczeń przed nim. To, co już widać, gdyby ktoś pytał o postępy, to wzmocnienie nóżek. Nie umiem tego profesjonalnie opisać, ale czuję, że są sprawniejsze, silniejsze, jakby bardziej "działały", nawet, jeśli służą do obracania się na leżąco w łóżeczku. Pani rehabilitantka potwierdziła moje obserwacje i też widzi różnicę. Błażej ładnie stoi, siedzi, nawet chodzi, oczywiście w odpowiednim osprzęcie. A jeśli już o tym mowa, chyba przymierzymy się do takiego kosmicznego urządzenia. Właśnie w tym Błażej porusza się tutaj, a jak go podglądałam, to robi wrażenie, nie tylko z powodu mobilności, ale też jaki jest wysoki!
Poza tym wzmacnia się też siedzeniowo, na co dowody poniżej.





wtorek, 20 listopada 2012

ćwiczeń tydzień drugi

Błażej, jak przystało na prawdziwego sportowca, bardzo ciężko trenuje. Wczoraj wieczorem już był taki zmęczony, że nawet nie chciało mu się stać na ćwiczeniach, co do tej pory bardzo ładnie mu szło. Ale dzisiaj już zregenerowany wrócił do swojej pracy. Teraz jest na zajęciach terapii ręki, gdzie dotyka różnych dziwnych rzeczy, maluje i przy okazji tańczy i śpiewa. Najbardziej mu się podoba spędzanie czasu na integracji sensorycznej, gdzie się buja, wącha różne zapachy i nie wiem, co jeszcze. Ponieważ, kiedy przyszłam kilka minut przed końcem zajęć, żeby zobaczyć, jak wyglądają to odmówił dalszego uczestnictwa;).




sobota, 17 listopada 2012

weekend

Błażej odpoczywa po ciężkim tygodniu, wyleguje się i zajada dużo dyni. Przytrafił mu się katarek, ale mam nadzieję, że nic się z niego nie wykluje. Dobrze, że czuwają nad nim lekarstwa immunologiczne. Odwiedził dzisiaj bielską świątynię konsumpcjonizmu, a oto, jak się bawił:


czwartek, 15 listopada 2012

mały kryzys

Błażeja dopadło zmęczenie po ciężkim, już prawie skończonym pierwszym tygodniu ćwiczeń. Postanowił zrezygnować z jednych zajęć dzisiaj i w sekundę poszedł spać. I tak spędził ponad dwie godziny, uśmiechając się przez sen co jakiś czas. Nie wiem, co mu się śniło, ale na pewno nie ćwiczenia, bo kiedy tylko zbliżamy się do sali rehabilitacyjnej to już układa usta w podkówkę. Dwie godziny wcześniej, niż zwykle, zarządza kąpanie i ledwie dotrzymuje do 20, żeby pójść spać. Ja oczywiście mam obowiązek się dostosować, bo jak nie, to awantura:)

środa, 14 listopada 2012

pobytu dzień trzeci

Błażej dzisiaj na zajęciach terapii ręki malował farbami. Nie do końca na razie odpowiada mu ich zapach (mino że dla dzieci, do malowania rękami, bla bla), ale i tak bawił się świetnie. A oto efekty:





wtorek, 13 listopada 2012

pobytu dzień drugi

Pani rehabilitantka trochę na Błażeja dzisiaj narzekała. Że obrażalski, że nie chce na nią patrzeć, że strzela fochy. Ale za to ładnie stoi w kosmicznym kombinezonie. I siedzi w nim też. I wzmacnia to, co trzeba. Teraz poszedł na dogoterapię i nawet się w moją stronę nie odwrócił, kiedy go pani terapeutka zabierała.
Cóż, prawie dorosły;)



poniedziałek, 12 listopada 2012

Błażej rozpoczyna turnus!

Szczęśliwie dotarliśmy wczoraj do Bystrej, żeby już od dzisiejszego ranka Błażej rozpoczął ćwiczenia. Pierwsze zajęcia z rehabilitacji ruchowej poszły mu bardzo dobrze. Płakał tylko na początku, kiedy zobaczył, że wychodzę, a później już ładnie ćwiczył.
Dzisiaj w grafiku ma jeszcze godzinę treningu, dogoterapię, terapię ręki i spotkanie z pedagogiem.

Będzie się działo!
A na razie Bła się regeneruje.


sobota, 10 listopada 2012

do roboty marsz!

Jutro jedziemy do Michałkowa. Obiecujemy szczegółową relację na bieżąco. Prosimy o trzymanie kciuków, żeby Bła zrobił ładne postępy:)

A na razie jeszcze leniwie.